środa, 7 listopada 2012

rozdział 24 :d

Kiedy dotarłam do szkoły , weszłam w korytarz gdzie były szafki , podeszłam do jednej z numerem '161'
otworzyłam ją i ujrzałam małą karteczkę , rozprostowałam ją i przeczytałam " Po twoich lekcjach będę czekał na ciebie pod szkołą , proszę cię podejdź do mnie i porozmawiajmy , ZAYN " . Zamyślona włożyłam jeansową kurtkę do szafki i zatrzasnęłam jej drzwiczki . Kiedy się odwróciłam wpadłam na moją przyjaciółkę.
- Hej - dała mi buzi w policzek .
- o hej . - odparłam wciąż myśląc o liściku od Zayna.
- jak z Zaynem ? Susan on cały czas mi  o tobie mówił , widział cię wczoraj jak wieczorem wchodziłaś do domu tego twojego sąsiada , przyszedł do ciebie z tobą porozmawiać.
- Ana , prosze cie , nie mów mi o nim , narazie nie chce nawet na niego patrzeć , wydaje mi się że to już jest skończone!
- dobra , ja chce wam tylko pomóc , on cie kocha.
- zrozum ja też go kocham , ale jego zazdrość .... nie wytrzymam tak dłużej . Jeszcze tak dziewczyna z którą był w MSC ! Potem ich zdjęcia wpłynęły do internetu .
- Susan.. właśnie. On chciał ci to wyjaśnić , to jest jego kuzynka.
- wiesz co Ana nie chce mi sie gadać na ten temat , chodźmy do klasy bo zaraz sie spóźnimy .
- dobra , nie gadajmy o tym bo jeszcze my sie pokłócimy .
- tak , dobry pomysł , chodźmy .
Lekcje minęły mi w miarę szybko , poszłam na stołówkę i zamówiłam sobie kebaba , jednak prawie wogóle go nie tknęłam . Pożegnałam sie z Aną i wyszłam ze szkoły.
Pod bramą ujrzałam Zayna , nie chciałam do niego podchodzić ale on ujrzał mnie i podbiegł do mnie , kiedy stał już obok mnie zobaczyłam Bartka podjeżdżającego na motorze , uśmiechnął się do mnie , napisałam mu sms żeby chwilke poczekał
- Susan prosze cie to nie tak jak myślisz z tą dziewczyną , prosze uwierz mi , to jest moja kuzynka , mieszka teraz u nas chwilowo , jutro przeprowadza sie do swojej kawalerki , nigdy bym ci czegoś takiego nie zrobił .
- Wiesz co Zayn gubisz sie już w tych swoich kłamstwach , przepraszam cie ale musze już iść.
- bo co ? Ten blondaś czeka na ciebie ?
- o nie teraz przesadziłeś !
Pobiegłam w strone Bartka. Wsiadłam na motor , ubrałam kask i krzyknęłam : JEDŹ. Chłopak ruszył.Kiedy odjeżdżaliśmy ujrzałam jeszcze Zayna który zły i zrezygnowany siedział na murku i patrzył się w miejsce gdzie stał skuter Bartka. Kiedy dojechaliśmy pod mój dom , zeszłam z motoru i z płaczem wbiegłam do domu , Bartek ruszył za mną . Weszłam do pokoju , zaczęłam wywalać rzeczy z szafy i z komody byłam tak zła że nie panowałam nad sobą. Bartke objął mnie w pasie od tyłu i próbował mnie powstrzymać , krzyczałam żeby mnie zostawił , chłopak nie dawał za wygraną. Posadził mnie sobie na kolanach i spojrzał mi w oczy, miałam potargane włosy , rozmazany makijaż , jednym słowem wyglądałam strasznie. Uspokoiłam się troche , zaczęliśmy rozmawiać . Chłopak pocieszył mnie , wstałam z łóżka zaczęłam sprzątać pokój , dzięki Bartkowi próbowałam zapomnieć o Zaynie i o tych wszystkich problemach , podeszłam do Chłopaka i przytuliłam go , był on tak wysoki że głowe oparłam na jego klatce piersiowej . Nie wiedziałam co się ze mną dzieje . Zaczęłam go całować , chłopak nie wiedząc o co chodzi zamarł , rzuciałam go na łóżka położyłam się na nim , czułam że Bartek chce to przerwać , zaczęłam ściągać z niego koszulkę , kiedy zaczęłam rozpinać jego spodnie , chłopak zmienił pozycje i położył się na mnie złapał moje ręce tak bym nie mogła nimi ruszać i krzyknął :
-SUSAN PRZESTAŃ !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz