poniedziałek, 19 marca 2012

rozdział 18 ; P

                                                           oczami Louisa .
Otworzyłem oczy , spojrzałem na zegarek była już 7:50 . Postanowiłem wstać , mieliśmy zrobić z chłopakami  śniadanie dla Any. Podniosłem się z łóżka , udałem się do łazienki , tam odświerzyłem się ubrałem dresowy kombinezon . Poszedłem obudzić chłopaków . Najpierw wszedłem do pokoju Nialla , ku mojemu zdziwieniu nie było go w łóżku , stał przed lustrem i układał swoją blond czuprynkę .
- Hej - powiedziałem .
- no , siema
- idziesz już na dół ?
- ta, a po co ?
- no mieliśmy robić śniadanie na przeprosiny dla Any 
- a tak , tak . Poczekaj zaraz będę gotowy .
- dobra , idę obudzić Liama  .
- okay , zaraz tam przyjdę .
Wyszedłem z pokoju i poszedłem do pokoju chłopaka . Kiedy tam wszedłem , Liam stał na  balkonie
- hej - powiedziałem .
- cześć
- co robimy na śniadanie dla Any ?
- no nie wiem , może naleśniki .
- dobrze , to idziemy ?
- tak .
Kiedy wychodziliśmy z pokoju minęliśmy się w drzwiach z Louisem . W trójkę udaliśmy się na dół . Weszliśmy do kuchni . Liam zaczął piec naleśniki , ja naszykowałem tackę i sztućce , a Niall zrobił kakao . Kiedy wszystko było już gotowe , ułożyliśmy wszystko ładnie na tacy i poszliśmy na górę . Staliśmy pod drzwiami do pokoju Harrego  . Kiedy otworzyliśmy drzwi , zamarliśmy z wrażenia . Nie wiedzieliśmy  , że coś takiego może wogóle się wydarzyć . Harry i Ana wtuleni w siebie spali na jednym łóżku . Chłopak był bez koszulki . Podeszliśmy bliżej . Nagle dziewczyna otworzyła oczy .

                                                               oczami Any .
Kiedy otworzyłam oczy nade mną stał Liam , Louis i Niall . Wystraszyłam się . Odsunęłam się nieco od Harrego . Chłopak spał dalej .
- co wy tu robicie ?- zapytałam .
- chcieliśmy cię bardzo przeprosić .
- za co ?
- za to wczoraj ..
- dobra , już jest okay
- a jak z Harrym ? Wyjaśniliście już sobie wszystko ? - zapytał Liam .
- Tak , chyba .
- A nie widzisz ? - zapytał Niall .
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać . Obudziliśmy Harrego .
- co , co tu się dzieje ? - zapytał , zaspany chłopak .
- Przyszliśmy przeprosić Susan za wczoraj , i mamy dla niej śniadanie.- powiedział Louis .
-dla Was .- poprawił go Niall .
- yhm,. miło z waszej strony .
- yym . to może my już sobie pójdziemy . - mówiąc to chłopcy położyli tace z jedzeniem na kołudrze i wyszli z pokoju .
Harry wziął kawałek naleśnika i nakarmił mnie nim . Później ja zrobiłam to samo jemu . Kiedy wszystko było już zjedzone . Zaczęliśmy naszą rozmowę . Wszystko już prawie o nim wiedziałam , on o mnie też .
Nagle chłopak przybliżył się do mnie , przytulił mnie i musnął lekko moje usta , odwzajemniłam to . Nagle drzwi od pokoju się otworzyły i do pomieszczenia weszła Susan z Zaynem .

                                                         oczami Susan
Zamarłam, Nie mogłam uwierzyć własnym oczom . Harry i Ana znali się dopiero 1 dzień , a jak ich zobaczyłam leżeli obok siebie na łóżku i całowali się .
- ym , to może my nie bedziemy przeszkadzać - powiedział Zayn.
Ana szybko odsunęła się od chłopaka .
- nie , wcale nie przeszkadzacie.
- właśnie ,że troche przeszkadzacie -powiedział Harry .
Dziewczyna szturchnęła loczka w ramię.
-Okay ,zejdźcie za 30 min na śniadanie .
-już jedliśmy. - powiedział Harry.
- yhm. okay .
Mówiąc to pociągnęłam Zayna za rękę i wszłam z pokoju .
- czy ty to widziałeś ? - zapytałam .
- no jasne , że tak .
-ale się ciesze , że między nimi się ułożyło .
- ja też . Chodź weźmiemy z nich przykład .
Chłopak mówiąc to pociągnął mnie do swojego pokoju i rzucił na łóżko .

niedziela, 18 marca 2012

W pierwszym rozdziale zamieściłam zdjęcia postaci , które występują w opowiadaniu . : ) .

sobota, 17 marca 2012

rozdział 17:)

                                                             oczami Any
Nasze oczy się spotkały , Harry powoli zaczął zbliżać swoją twarz do mojej , Nie wiem dlaczego--> nagle odwróciłam głowę . Zmieszany chłopak nieco się odsunął .
- Chodzi o mnie ? - zapytał loczek.
- ale z czym ?
- z tą tapetą i wogóle.
- Miałam ci to powiedzieć , nie miało tak wyjść .
- dlaczego mi tego nie powiedziałaś ?
- wstydziłam się , ale ..
Nie dokończyłam bo chłopak nagle rzucił mnie na łóżko i zaczął całować . Po jakimś czasie próbował zdjąć ze mnie koszulkę . Wiedziałam , że  tak nie może być , znałam go zaledwie kilka godzin . Lekko go od siebie odepchnęłam :
- Jestem już troche zmęczona .
- Tak jasne , poczekaj , tam jest łazienka jak byś chciała skorzystać .
-tak ,dziękuje.
Szybko wstałam z łóżka , poszłam do łazienki. Wyciągnęłam ze swojej torebki pidżame (krótkie dresowe spodenki i białą bokserkę) . Założyłam czyste skarpetki , umyłam zęby , twarz . Rozczesałam włosy i upiełam je w niedbałego koka . Wyszłam z łazienki , Harry siedział na łóżku i patrzył  na mnie z uśmiechem :
- ładnie wyglądasz . ?
- dziękuje .
- śpisz tu ?
- no , mogę . Jeżeli nie masz nic przeciwko .
- nie ,no co ty .
Podeszłam do łóżka , wskoczyłam pod kołudrę, Było mi strasznie zimno . Harry udał się w stronę łazienki , nie był tam długo . Kiedy wyszedł miał na sobie szare dresy i białą koszulkę . Położył się obok mnie .Widząc to że częse się z zimna , przybliżył się do mnie i przytił mnie . Położyłam głowę na jego piersi i zasnęłam ,

                                                                  oczami Harrego
Przez dłuższą chwilę nie mogłem usnąć . Kiedy patrzyłem na tą dziewczynę doznawałem takiego uczucia z którym nigdy wcześniej nie miałem doczynienia . Chyba się zakochałem . Nagle dziewczyna poruszyła się i objeła mnie mnie jeszcze mocniej . Odwzajemniłem to . Chciałem żeby tak chwila trwała wiecznie . Po kilku próbach udało mi się zasnąć .

                                                                  oczami Susan
- Ej coś na dole jest za cicho , chodź sprawdzimy co się tam dzieje . - powiedział Zayn .
Zbiegliśmy na dół . W salonie ujrzeliśmy tylko Nialla który zasypiał na kanapie z kawałkiem pizzy w ręku, Liama , który już spał i Louisa , który oglądał jakąś kreskówkę w telewizji .Podeszłam do kanapy :
- gdzie jest Harry i Ana ?
- Są na górze .
- co się stało ? -zapytał Zayn .
- no nic , obraziła się na nas bo zabraliśmy jej telefon dla żartów , a Harry jak rycerz na białym koniu poszedł do niej . I siedzą już tam z dobrą godzinę .
- macie ją jutro przeprosić .-powiedział Zayn .
-tak wiemy , rano wstaniemy wcześniej i przyniesiemy jej do łóżka naleśniki .
- yhm .. dobry pomysł .
Louis wyłączył telewizor :
-dobrze , ide spać ,dobranoc - oznajmił .
- dobranoc - odpowidziałam .
Razem z Zaynem poszliśmy na górę . Umyłam się , przebrałam w pidżame i położyłam się do łóżka w pokoju chłopaka . Zayn dołączył do mnie chwile po mnie i zasnęliśmy .
                                                                

rozdział 16 :)

-Załatwione o 19 u Zayna .-powiedziałam .
- zabije cie .
- przecież na tej domówce z Harrym możecie się lepiej poznać .
- no tak , ale ja ich wogóle nie znam .
- to poznasz .
- która godzina ? - zapytała dziewczyna .
- 17:50.
-o jezu , musimy się pośpieszyć .
- twoja mama sie zgodzi żebyć u nich spała ?
- pozwoli mi spać u ciebie .
- aa , tak.
Wybuchnęłyśmy śmiechem .
- poczekaj , spakuje się , później pójdziemy do ciebie , a potem do chłopaków .
- okay .
Wstałam z łóżka , wyciągnęłam z szafy krótkie czarne spodenki , turkusową bokserkę i niebieskie conversy .
Poszłam do łazienki , wzięłam prysznic , przebrałam się w ciuchy które wcześniej naszykowałam . Wysuszyłam włosy i upiełam je w niedbałego koka . Wyszłam z łazienki i zaczęłam się pakować . Z pod szafy wyciągnęłam czarną torebkę nike . Włożyłam do niej ładowarke do telefonu , i-phona , koszulke na zmiane (na jutro) ,świerzą bieliznę , krem , tonik , ręcznik , szczoteczke do zębów , i jeszcze kilka potrzebnych mi rzeczy .
- idziemy ? - zapytałam , kiedy już miałam wszytsko spakowane .
- tak . Chodźmy .
Zbiegłyśmy na dół po schodach . Dziewczyna ubrała fioletowe vansy , a ja zarzuciłam na siebie bejsbolówkę .
Wyszłyśmy z domu . Udałyśmy się w stronę domu Any . Kiedy byłyśmy na miejscu weszłyśmy do dużego  kremowego domu . Bardzo mi się tam spodobało . Poszłyśmy na górę do jej pokoju . Ściany były popisane różnymi pisakami , farbami . Wisiało tam dużo plakatów , różnych gwiazd . W rogu wisiał plakat 1D. Zdziwiłam się troche . Obok Harrego było małe serduszko . Usiadłam na krześle przy biurku . I patrzyłam jak Ana do swojego plecaka pakuje wszytskie jej potrzebne rzeczy . Nagle otworzyła szafę . Ku mojemu zaskoczeniu panował tam wielki porządek . (przeciwiestwo mnie) . Dziewczyna wyjęła z niej fioletową bluzkę z krótkim rękawkiem , na której z tyłu  widniał napis SINGIEL i jeansowe krótkie spodenki .
Ana udała się do łazienki , po niedługim czasie wyszła z niej przebrana w ciuchy wcześniej naszykowane .
Zobaczyłyśmy na zegarek . Była już 18:40 .

- idziemy ?
- jasne - odpowiedziałam .
Zeszłyśmy na dół, dziewczyna ubrała fioletowe vansy i narzuciła na siebie biały sweterek . Wyszłyśmy na zewnątrz . Zmierzałyśmy w kierunku domu Zayna . Kiedy byłyśmy pod drzwiami  , zapukałyśmy .Nagle otwotrzył nam Niall z kanapką w ręku . Zaprosił nas do środka . Kiedy weszłyśmy w głąb mieszkania ujrzałyśmy jak Liam leży na ziemi wpatrzony w swój telefon ,jak Louis leży na kanapie z marchewką w buzi , jak Harry drzemie na kanapie.
- gdzie jest Zayn ? -zapytałam Nialla .
- na górze , jak chcesz to idź do niego .
Zmierzając w kierunku schodów , przeszłam przez salon przywitałam się ze wszytskimi , I  udałam się na górę .




                                                          oczami ANY .
Nie wiedziałam co mam zrobić , Susan tak poprostu zostawiła mnie tu samą . Stałam jak wryta , kiedy nagle Louis zawołał :
- chodź do nas !
Podeszłam bliżej , stałam na środku  salonu . Nagle obudził się Harry .
- O hej Już jesteś ?
-taa .
- Louis i Niall , którzy lubili zawsze wykręcać jakieś kawały pociągnęli mnie na kanape i zaczęli łaskotać .
- EJ ZOSTAWCIE , PROSZE , ZOSTAWCIE .
Nie przestawali .Nagle poczułam jak telefon spadł mi na ziemię .Liam podbiegł do nas i zabrał go .
Zaczęłam piszczeć , żeby go zostawił , jednak było już za późno . Chłopak zobaczył tapetę na , której BYŁ napis : H...Y <3  . Liam pokazał telefon chłopakom  , oni zaczęli się śmiać . Odrazu skojarzyli sobie HARREGO . Nagle telefon wylądował w rękach loczka . Nie wiem kiedy , łza spłynęła po moim policzku . Harry wtedy właśnie na mnie popatrzył .
- ej ta laska się w tobie buja ! - zaczeli krzyczeć chłopacy .
- ZEJDŹCIE Z NIEJ ! - powiedział Harry .
Wtedy właśnie wyszłam z pokoju i udałam się w stronę drzwi wyjściowych . Kiedy już miałam wychodzić , ktoś złapał mnie za rękę . Odwróciłam się...  to był Harry .
- czego chcesz ?
- chce pogadać .
- napewno nie bede gadać przy nich .
- chodź do mojego pokoju .
Zanim zdąrzyłam coś powiedzieć chłopak pociągnął mnie w stronę schodów . Kiedy wyszliśmy na górę . Harry otworzył przedemną drzwi do dużego pokoju z wielkim czarnym łóżkiem . Obok niego stało duże białe biórko . Weszłam do pomieszczenia . Usiadłam na łóżku , chłopak usiadł koło mnie . Nie wiem dlaczego znów łza spłynęła mi po policzku , Harry  starł ją dłonią .

rozdział 15 : )

Serce zaczęło mi szybciej bić , nie wiedziałam co mam zrobić . Nagle chłopak ujął moją twarz i pocałował mnie . Kiedy oderwał się ode mnie kątem oka ujrzałam , że tłum dziewczyn patrzy się na mnie z zazdrością szepcząc coś pod nosem . Ujrzałam też Harrego , Nialla , Liama , Louisa , którzy bili brawo i krzyczeli . Nagle Zayn szepnął :
- Wybaczysz mi ?
Dałam mu całusa w policzek .
- A jak myślisz ?
Chłopak uśmiechnął się , złapał mnie za rękę i zeskoczył ze mną z murka .
- Spotkamy się dzisiaj  ?
- Jasne , o której  ?
- o 7:00 ? u mnie ?
- Dobrze .
- to do zobaczenia .
Mówiąc to chłopak dał mi buziaka i nim się obejrzałam szedł już z resztą do auta .
Podbiegłam do Any :
- Mówiłam , że wszystko się ułoży !! - Koleżanka przytuliła mnie .
- taak , miałaś racje .
- to co idziemy ?
- tak .Chodźmy .
Udałyśmy się w stronę mojego domu , kiedy byłyśmy na miejscu. Otworzyłam drzwi i weszłyśmy do środka .
Przez pierwsze 15min dziewczyna chodziła i mówiła : 'jak tu pięknie' ' dużo przestrzeni ' itp. Kiedy zwiedziła już cały dom , poszłyśmy krętymi schodami do mojego pokoju . Usiadłyśmy na moim łóżku . Rozmawiałyśmy , kiedy nagle zadzwonił mi telefon :
- halo ?
- cześć , córciu .
- hej , mamo .
- bede koło 18 , bo jeszcze pojade do galerii .
- mamo , ale ja o 19. umówiłam się z Zaynem  .
- dobrze , mam klucze . O której bedziesz ?
-nie wiem  , a o której mam być ? .
- no nie wiem .
- ale i tak jutro nie ide do  szkoły.
- dlaczego ?
- bo mamy dzień wolny ,jakieś święto.
- aha , dobrze . jak chcesz to możesz zostać na noc.
- dziękuje .
- dobrze , to do zobaczenia albo jeszcze dzisiaj albo jutro . pa .
- pa .
Rozłączyłam się .
- Szykuje się randka ? - zapytała Ana .

- można tak powiedzieć .
-musze ci o czymś powiedzieć .
- coś się stało?
- chyba się zakochałam .
- o to świetnie , kto to taki ?
- yhm .. ten ..
- tak ?
- ten przyjaciel Zayna taki w loczkach .
- HARRY ?!?!
- no tak chyba tak .
- ojejku jak słodko . Zagadaj do niego  .
- nie , wstydze się . a jak się mu nie spodobam ?
- z tego co wiem właśnie szuka dziewczyny  .
-yh..
- ej mam świetny pomysł !
- jaki ?
- może pójdziesz ze mną do chłopaków ? urządzimy małą domówkę .
- nie , coś ty ! nie ma  mowy ! .
- dlaczego ? poczekaj .
- nie , nie dzwoń do niego .
Za późno , właśnie wykręciłam numer do Zayna .:
- halo ?
- no hej , to ja .
- hej , co tam ?
- a no właśnie mam pytanie .
- tak , jakie ?
- będą u ciebie wieczorem chłopacy ?
- tak .
- a mogę przyprowadzić Ane  ?
- jasne , wpadajcie ! .
okay , to bedziemy o 19 .
- dobrze , przyjdziecie na noc ?
- tak .
- jeszcze lepiej .
- dobra , to do zobaczenia .
- no , pa . kocham cie.
- ja ciebie bardziej .
Zanim chłopak zdążył coś powiedzieć , rozłączyłam się .

poniedziałek, 5 marca 2012

rozdział 14 :)

Chłopcy pozowali do zdjęć podpisywali autografy . Nagle zobaczyłam pewną dziewczynę , stała ona sama obok swojego auta . Postanowiłam do niej zagdać i tak moi towarzysze byli zajęci czymś innym .
- Hej .
- Cześć .
- Jestem Susan .
- Ana .
- nie lubisz ich ?
- jakoś ich nie słucham , ale nie przeszkadzają mi ... A ty ich znasz , że przyjechałaś z nimi ?
- yhm . jeden z nich to mój chłopak , a tamci to znajomi .
- aha , dziewczyny cię znienawidzą .
- hmm .. dziękuje .
- nie no ja nic do ciebie nie mam .
- do której klasy chodzisz ?
- do ogólnej . A ty ?
- Ja też.
- Siądziesz ze mną w ławce ?
- Jasne.
-Ale wiesz chyba są potrójne ..
- to może usiąść z nami Zayn ?
- okay , nie ma sprawy .
Nagle Zayn podbiegł do mnie pocałował mnie :
- hay , widze że poznałaś przyjaciółkę .
- taa . Ja widze że ty poznałeś dużo koleżanek.
Mówiąc to odeszłam , Zayn złapał mnie za nadgarstek :
- Susan . czekaj ..
Wyrwałam się z uścisku .
Poszłam do szkoły Ana pobiegła za mną.
- Susan . Posłuchaj . Nie możesz być zazdrosna . To są jego fanki .
- wiem , ale zrozum nie umiem . Boję się że go strace .
- on cię kocha .
-a skąd ty to możesz wiedzieć , nie znasz go , więc tak nie mów  . !
Dziewczyna urażona poszła wstronę szkoły . Poszłam za nią . Kiedy weszłam do klasy kilka osób zajęła już ławki , Ana siedziała sama w jednej z nich . Chłopaków jeszcze nie było . Podeszłam do Ławki w której siedziała koleżanka usiałdam obok niej :
- przepraszam .
- za co ?
- nie chciałam cię urazić , poprostu jestem starszanie zdenerwowana .
- okay , db nie gniewam się .
- to db . - mówiąc to przytuliłam Ane .
- Spotkamy się dzisiaj ?
- jasne , może przyjdziesz do mnie po szkole ? - zaproponowałam 
- okay .
Nagle rozległ się głośny dzwonek , kilku uczniów weszło do klasy za nimi chłopacy . Schowałam twarz w ręcę , gdy nagle usłyszałam jak dziewczyny piszczą : I LOVE YOU !I LOVE ONE DIRECTION !WE LOVE : LIAM , ZAYN , NIALL , LOUIS , HARRY . Kiedy usłyszałam imię 'Zayn' nagle łza spłynęła mi po policzku .  Chłopak właśnie wtedy się na mnie popatrzył . Szybkim ruchem wytarłam łzę . Nagle zobaczyłam że Zayn mówi coś do swoich towarzyszy . Zaraz po tym chłopak podszedł do mojej ławki usiadł koło mnie .
Przez całą lekcję milczałam . Nauczyciel rozdał nam plany lekcji . Kiedy zadzwonił dzwonek szybko spakowałam notes do torebki i wyszłam z sali . Ana poszła za mną .
-Hej zaczekaj , miałyśmy iść razem .
- Tak , sorrki .
- o boże jak temu chłopakowi zależy.
- hm .
- nie bądź taka .
- musimy o tym gadać ?
- nie okay  .
Byłyśmy na dziedzińcu kiedy nagle one direction stali na murku a tłum dziewczyn skakało przy nich , chłopacy śpiewali piosenkę  ' What makes you beautiful ' . Przypomniałam sobie jak Zayn mi ją puszczał . Odrazu smutek zagościł na mojej twarzy .Kiedy chłopacy skończyli swój występ , nagle Zayn zeskoczył z murka i krzyknął
- SŁUCHAJCIE , CHCIAŁBYM PRZEDSTAWIĆ WAM KOGOŚ . - mówiąc to podszedł do mnie .
Dziewczyny z zazdrością patrzyły w moją stronę  . Chłopak wziął mnie za rękę , Postawił mnie na murku stanął koło mnie i krzyknął :
OTO NAJWAŻNIEJSZA DZIEWCZYNA W MOIM ŻYCIU ! TO SUSAN MOJA DZIEWCZYNA !

niedziela, 4 marca 2012

rozdział 13 .:p

Nagle zadzwonił mój budzik , tak strasznie nie chciało mi się wstać . Ale wiedziałam , że muszę . Wstałam z łóżka podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej czarne rurki biały podkoszulek , czarną marynarkę i białe conversy . Było rozpoczęcie roku więc musiałam ubrać się na galowo . Wyciągnęłam z komody torebkę converse , spakowałam do niej zeszyt , długopis , telefon , portfel , zapięłam ją i rzuciłam na łóżko . Poszłam do łazienki umyłam zęby uczesałam się i zrzuciłam na czoło moją długą grzywkę . Posmarowałam ręce kremem , posmarowałam usta jasną pomadką i dopakowałam ją do torebki . Spojrzałam na zegarek była 6:45 .
- Szybko się uwinęłam - pomyślałam . Nagle zadzwonił mój telefon . Wyciągnęłam go z torebki i odebrałam :
- Halo ?
- no Cześć , kochanie ! .
- hej , mamo .
- Wstałaś już ?
- no jak z tobą rozmawiam to chyba tak . Gdzie jesteś ?
- Pojechałam do pewnej restauracji w sprawie pracy .
- yhm .. o której będziesz ?
- nie wiem ok 15 .
- okay , ja kończę o 10 .
- dlaczego tak wcześnie ?
- przecież dzisiaj jest tylko rozdanie planów lekcji .
- a no tak , rzeczywiście . A na którą masz ?
- na 9 .
-oo , to czemu tak wcześnie wstałaś ?
- sama nie wiem , dobra mamo ja kończe .
- okay , to papa ,
- no cześć .
Odłożyłam telefon na biurko  , włączyłam komputer , sprawdziłam sobie nk,fb,tt . Wyłączyłam komputer i postanowiłam zadzwonić do Zayna . Wybrałam jego numer i rzuciłam się na łóżko .
- Heej , kotku - powiedziałam .
- heej , co u ciebie ?
- A w porządku , trochę zawcześnie wtsałam i nie mam co robić mam dopiero na 9 do szkoły .
- ja też. Jesteś sama ?
- no , tak.
- Może przyjade do ciebie teraz , a później chłopacy zgarną nas do szkoły .
- oo super ! dobra przyjeżdżaj , czekam .
- ok , zaraz będę . - Mówiąc to , chłopak się rozłączył .
Zeszłam na dół kiedy nagle zadzwonił telefon
- halo ?
- cześć córciu to znów ja , chciałam ci powiedzieć , że pies jest ze mną , później jeszcze pojade z nim do weterynarza .
-okay , pa.
- pa.
Zrobiłam sobie kanapkę z nutellą , zjadłam ją , napiłam się wody i nagle usłyszałam , że ktoś puka do drzwi , pobiegłam otworzyć . W drzwiach stał Zayn . Miał na sobie czarne rurki , niebieskie skejty , niebieską bejsobówkę i białą koszulkę . Wszedł do środka , zamknął za sobą drzwi i lekko pocałował mnie w usta .
- Heej .
- cześć . Napijesz się czegoś ?
- nie , dzięki .
- idziemy na górę ?
- okay .
Wzięłam go za rękę i poszliśmy po schodach do mojego pokoju . Zayn usiadł na moim łóżku , ja obok niego , rozmawialiśmy . Chłopak nie raz mnie pocałował .
- ehm . Która godzina ? - zapytałam .
- nie wiem .
Spojrzałam na zegarek . BYŁA 8:28.
- Zayn , za ile oni będą , SPÓŹNIMY SIĘ .
- spokojnie .
Wtedy właśnie usłyszeliśmy dzwonek do drzwi . Chłopak narzucił na siebie bluzę , którą wcześniej ściągnął . Ja zabrałam ze sobą moją torebkę , wzięłam chłopaka za rękę i zbiegliśmy na dół . Podeszłam do drzwi , otworzyłam je . Nagle do domu weszło 4 chłopaków , każdy się przywitał . Liam miał na sobie granatowe rurki , białe conversy i białą koszule  . Louis miał granatowe  toms'y czarne spodnie , białą koszulkę. Harry miał czarną marynarkę , pod tym białą koszulkę , granatowe rurki , białe conversy . Na końcu szedł Niall w białej koszulce , granatowej bluzie , granatowych skejtach i czarnych spodniach . Wszyscy udaliśmy się do kuchni . Niall jak zwykle poprosił o coś do jedzenia . Później wyszliśmy z domu i pojechaliśmy do szkoły .
Kiedy byliśmy na miejscu , wysiedliśmy z auta . Zanim się obejrzałam tłum dziewczyn znalazł się pod naszym autem .

sobota, 3 marca 2012

rozdział 12 :)

Spojrzałam na zegarek była już 9:15 , powoli wstałam z łóżka przebrałam się w dżinsowe szorty , białą bokserkę , koszulę w kratę . Poszłam do łazienki zamoczyłam włosy , wysuszyłam je i puściłam rozpuszczone .
Zeszłam na dół ,usiadłam do stołu . Mama właśnie usmarzyła mi naleśniki i polała syropem pomarańczowym . :
- Prosze , jedz kochanie , smacznego.
- dziekuje , jesteś kochana .
- wiesz , że jutro idziesz już do nowej szkoły ?
- o boże , wiesz jak mi się nie chce .  A  gdzie dokładnie jest ta szkoła ?
- właśnie , o której wracasz ?
- no nie wiem gdzieś tak ok 12:30 .A co ?
- no to pojedziemy , pokarze ci gdzie znajduje się ta szkoła ,jest tak blisko , że bedziesz mogła na nogach chodzić .
- yhm , suuper .
- dobrze a teraz jedz , bo się spóźnisz.
- która jest godzina ?
-  9:45 .
- o boże tak późno ?
- no widocznie tak się zbierałaś.
Pobiegłam na przedpokój ,ubrałam czerwone conversy . Pobiegłam do kuchni :
- nie chodź mi w butach po mieszkaniu !!!
- mamo są czyste !
Wzięłam ze stołu telefon , dałam mamie buzi i wybiegłam z domu . Kiedy byłam już na miejscu Zayn już na mnie czekał . Siedział przy stoliku na polu . Kiedy mnie zobaczył podszedł do mnie i przytulił mnie .
- Heej , ŚLICZNA.
- Heej. Jak tam ?
- A dobrze , chodź usiądziemy .
- okay .
Usiedliśmy przy stoliku :
- Czego się napijesz ?
- Ymm.. Truskawkowego Shaka .
- okay , pójde zamówić .
Z początku zastanawiałam się nad jego zachowaniem . Przecież miał prawo być na mnie wkurzony . Wtedy chłopak wrócił do stolika . :
- proszę - podał mi napój .
- dziękuje .
- Jak ci minął dzień ?
- Zayn Proszę cię nie udawaj że nic się nie stało .
- o co ci chodzi ?
- przecież wiem co Liam ci powiedział .
- Już nie ważne , wytłumaczył mi to  .
- przepraszam .
- nie jestem na ciebie zły .
- a na niego ?
- może troche byłem ale teraz już nie jestem .
- Zayn ..
- naprawdę już mi przeszło , kocham cię i chce być z tobą .
- ja ciebie też kocham .
Kiedy wypiliśmy napoje poszliśmy do parku się przejść , usiedliśmy na ławce .
- Zayn jutro idę do szkoły .
- Ja też , gdzie idziesz ?
- gdzieś zaraz kołomnie nie pamiętam nazwy . a ty ?
- ja ulice od twojego mieszkania.
- to pewnie ta sama szkoła .
- ciesze się ze bedziemy razem chodzic .
- nom , ja też .
- chłopaki idą ze mną do klasy , do ogólnej .
- ej ja też ide do ogólnej !
- o jak fajnie .
- o boże.
- co się stało ?
- miałam jechać z mamą zobaczyć gdzie jest ta szkoła .
Zobaczyłam na wyświetlacz telefonu : 13:00 .  ' 10 nieodebranych połączeń od 'MAMA <3' "
- o jezu . Zayn przepraszam cię musze lecieć zobaczymy się jutro w szkole , kocham cię , pa .
Chłopak nie zdążył nic powiedzieć , pobiegłam w stronę domu .
Kiedy byłam pod drzwiami , wzięłam głęboki oddech i weszłam do środka.
- Mamo !
- Susan .
Zobaczyłam wściekłą mamę która stała na schodach :
-Mamusiu ja ci wszytsko wytłumaczę .
- Słucham .
- no bo ja się zasiedziałam , później jak wracałam to nie chcący poszłam inną uliczką i zapomniałam drogi do domu . Chodź pojedziemy teraz .
- dobra , chodź !
Wyszłyśmy z domu , wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy . Kiedy byłyśmy pod wielkim kolorowym budynkiem mama oznajmiła że to moja szkoła . Później pojechałyśmy do sklepu po zakupy i wróciłyśmy do domu . Poszłam do mojego pokoju rzuciałam się na łóżko . Nagle usłyszałam jak dzwoni mi telefon , odebrałam .
-HEJ , to ja Liam .
- no hej .
- słuchaj , przepraszam ale nie mogę się dzisiaj spotkać .
- okay nie ma sprawy .
- musze kończyć , pa pa .
- pa .
Wstałam z łóżka włączyłam komputer , sprawdziłam nk,fb,tt .Później poszłam wziąć kąpiel , ubrałam się w piżamę . Zeszłam na dół do mamy , pooglądałam chwile telewizje w salonie zjadłam kolacje i poszłam na górę . Położyłam się na łóżku i napisałam smsa do Zayna :
                                            ' Przepraszam , że tak szybko poszłam , jutro ci wyjaśnie .
                                             Kocham cię , dobranoc ."
Spojrzałam na zegarek była już 23:00 . Nastawiłam budzik na 6 : 00 i zasnęłam.

rozdział 11 :)

Popatrzyłam na zegarek była 8:00 . Usiadłam na łóżku i nagle usłyszałam skomlenie Fada . Zaspana położyłam się , aby znów zasnąć . Kiedy nagle usłyszałam pukanie do moich drzwi , ktoś wszedł do pokoju . To była mama .
- Susan !!
- Mamo jest 8:00 rano co chcesz ?
- przez kilka dni kiedy nocowałaś u Zayna w szpitalu ja zajmowałam się twoim psem , teraz kiedy twój chłopak jest w pełni zdrowy obowiązki wracają do ciebie .
- mamo , już wstaje .
- wstawaj w tej chwili ! Pies chce iść na pole !
- Mamo , ale..
- Nie ma żadnego ale .. Psu nie wytłumaczysz że jesteś zaspana i nie chce ci się wstać . Idź , niech się załatwi , wrócisz i pójdziesz jeszcze spać.
- już nie usnę .
- a to nie moja wina .
- dobra już wstaje , chce sie ubrać , mozesz wyjść ?
- tak , skarbie , tylko szybko .
- okay .
Mama wyszła , wpuszczając Fada do pokoju . Pies wskoczył na łóżko i zaczął lizać mnie po twarzy . Zeszłam z łóżka , ubrałam się w dresowe spodenki w paski , różową bokserkę i różowe conversy . Związałam włosy w niedbałego koka zapięłam Fada na smycz i zbiegłam po schodach na dół . Wybiegłam na pole i udałam się z psem ( pies ) w stronę milk shake city . Kiedy dochodziłam na miejsce , przyszedł do mnie sms od Zayna .
                                                " Hej , co tam ? Zobaczymy się dzisiaj ?
                                                   Kocham cię ! <3 "
Odpisałam :
                                                 " Cześć , No możemy się spotkać .
                                                   Ale kiedy i gdzie ? . Ja cb też ! <3"
Schowałam telefon  do kieszeni . Kiedy byłam na miejscu zamówiłam sobie shake . I udałam się w stronę parku . Nagle dostałam sms-a . Jednak to była wiadomość od Liama .
                                                 " Hej . Susan ... Chcesz mu powiedzieć ?
                                                  Czy wolisz raczej nie ? . "
Po chwili zastanowienia wybrałam nr do Liama , po kilku sygnałach odebrał :
- Halo ?
- yy , cześć tu Susan .
- no hej , co tam ?
- a w porządku. A u cb ?
- no jakoś leci .
- to dobrze .. yhm . słuchaj chyba jestem gotowa żeby mu to powiedzieć nie chce go okłamywać . Tylko jeszcze nie wiem jak mu to powiem .
- Napewno chcesz mu to powedzieć ?
- tak . dzisiaj mam się z nim spotkać , boję się , że mi nie wybaczy .
- on cię kocha .
- ja go też , a miedzy wami już wszystko dobrze ?
- tak . EJ . .  .  A może ja  mu to powiem , jakoś załagodze sytuacje ?
- zrobiłbyś to dla mnie ?
- jasne.
- poczekaj przyszedł mi sms pewnie od niego . Rozłączam się i zadzwonie za chwile .
- okay .
Odczytałam smsa , był od Zayna :                                           
                                                  " Może w Milk Shake City . o 10 ? "
Odpisałam :
                                                  " Okay , to do zobaczenia ."
Szybko wybrałam nr Liama :
- Halo ?
- Słuchaj , jestem umówiona z Zaynem o 10 .
- okay , to ja z nim zaraz pogadam.
- dziękuje .
- nie ma za co , ja kończe pa .
- pa .
Wstałam z ławki i poszłam w stronę domu . Kiedy byłam już na miejscu weszłam do środka , spuściłam psa ze smyczy , dałam mu jeść i udałam się do kuchni :
- hej , jestem .
- gdzie byłaś ?
- A poszłam do Milk Shake City , później do parku i jakoś tak zleciało .
- aha , to fajnie . Wychodzisz gdzieś dzisiaj ?
- o 10 umówiłam się z Zaynem
- okay, o ktorej wrócisz ?
- nie wiem , ale bede z tobą w kontakcie .
- dobrze .
Poszłam na górę .Nagle zadzwonił mój telefon . Zobaczyłam na wyświetlacz :' LIAM  : d "
Usiadłam na łóżku i odebrałam .
- i co ?
- gadałem już z nim .
-  i jak ?
 - nie jest źle , myślałem , że będzie gorzej . Jest troche na mnie zły na ciebie wogóle  .
- Jak to ?
- wziąłem wszystko na siebie .
- Liam .. tak nie może być .Powiem mu jak było .
- NIE ! niech zostanie tak jak ja powiedziałam , jeszcze pogorszysz sytuacje .
-  możesz się spotkać dzisiaj ?
- o 18 . 00 pod London Eye ?
- okay .
- pa
- pa .

piątek, 2 marca 2012

rozdział 10 :)

-Zejdź z niej ! - krzyknął Zayn .
- Już , Zayn spokojnie , to był wypadek .
W tej samej chwili chłopak zaczął szarpać się z Liamem . Nagle Zayn uderzył chłopaka w nos i wyszedł z domu trzaskając drzwiami . Kiedy Liam odwrócił się w moją stronę . Miał cały zakrwawiony nos .
- o boże Liam , tak mi przykro . Przepraszam cie . Porozmawiam z nim . Przesadził !
- Daj spokój Susan , może sobie zasłużyłem . Powinienem bardziej uwarzać .
- Liam to nie twoja wina , poczekaj chodź ! - mówiąc to pociągnęłam chłopaka do łazienki .
- co ty robisz ? - zapytał chłopak .
Wtedy odkręciłam kran , pomoczyłam zimną wodą ręcznik :
- usiądź - powiedziałam  .
Chłopak usiadł na wannie a ja koło niego . Przyłożyłam ręcznik do jego nosa .
- Aucz !!! Boli .. - krzyknął chłopak .
- O matko , Bardzo cię przepraszam .
- dlaczego to dla mnie robisz ?
- bo .. cie lubię . A i to troche z mojej winy oberwałeś od mojego chłopaka .
- nie mów tak , to nie prawda .
- jEżeli nie chcesz mojej pomocy to po prostu powiedz .
- NIE !  to nie o to chodzi .
- to o co ?
- już nieważne . Dobra zmyj to tylko prosze bądź delikatna .
Uśmiechnęłam się , i znów przyłożyłam ręcznik do jego nosa .
- poczekaj trzeba go przemyć jest za bardzo zakrwawiony . - powiedziałam .
Podeszłam do kranu i zaczęłam przemywać ręcznik , nagle zobaczyłam w lustrze że stoi za mną Liam . Złapał mnie za biodra i jednym ruchem obrócił do siebie .
- już jest dobrze , krew się już prawie nie leje .
- napewno ?
- tak , ii .. dziękuje za pomoc .
Mówiąc to chłopak zbliżył swoją twarz do mojej i musnął lekko moje usta . ZAMARŁAM . Kiedy chłopak oderwał swoje usta od moich popatrzył mi się prosto w oczy . Wtedy nie wiem jak to się stało pocałował mnie jeszcze raz , a ja odwzajemniłam to . Chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie . Lecz nagle przypomniałam sobie o Zaynie . W tym samym momencie odepchnęłam chłopaka od siebie . Wtedy Liam przycisnął mnie mocniej do szafki i chciał znów mnie pocałować .
-Liam , nie moge mu tego zrobić . - Powiedziałam .
- tak , przepraszam cię , nikt się nie dowie obiecuję .
Mówiąc to chłopak wyszedł z łazienki .
Chwile stałam jak wryta , kiedy nagle postanowiłam udać się do pokoju Zayna wziąć moje rzeczy i wrócić do domu . Wyszłam z łazienki , kiedy nagle ujrzałam biegnącego Liama :
-susan ubieraj się , szybko !!
- co się stało ?
- ubieraj się , jedziemy do szpitala Zayn miał wypadek .
Kiedy usłyszałam te słowa nogi miałam jak z waty . Chłopak zobaczył że robię się blada . Podbiegł do mnie wziął mnie na ręce i zaniósł do swojego pokoju .
- hej , hej Wszystko dobrze ?
- tak , tak . Chodź musimy jechać do Zayna .
Chłopak pomógł mi wstać . Udałam się do pokoju Zayna i ubrałam sie szybko w moje ciuchy . Zbiegłam na dół ubrałam buty wyszłam na zewnątrz . Liam czekał już w samochodzie .
- co z chłopakami ?
- zostają , może przyjadą później .
- okay . Jedźmy szybko .
Kiedy dojechaliśmy na miejsce , wysiadłam  z auta . Zaczęłam biec w stronę głównych drzwi szpitala. Liam pobiegł za mną . Weszliśmy do środka . Liam ujrzał pielęgniarkę :
- przpraszam , gdzie leży Zayn , Zayn Malik ?
- sala nr 8 .
- dobrze , dziękuje .
Szybkim krokiem udałam się z moim towarzyszem do sali którą wskazała nam pielęgniarka . Otworzyłam drzwi i weszłam do środka .
- Zayn ! - krzyknęłam i rzuciłam się chłopakowi na szyje .
- Susan ! Przepraszam .
- ciii , nic nie mów , jesteś osłabiony .
Nagle do łóżka szpitalnego podszedł Liam .
- Liam Bardzo cię przepraszam , nie wiem co się ze mną stało .
- okay , nie ma sprawy .
Nie wiem dlaczego łza popłyneła mi po policzku , Zayn swoją dłonią starł mi ją z twarzy .
- Co się dzieje ? - zapytał .
- Nie nic , bałam się o ciebie. Jak to się stało ?
- Przechodziłem przez ulice , kiedy nagle uderzyło we mnie coś ciężkiego , dalej już nic nie pamiętam .
                                                                                ***
Nadszedł dzień kiedy Zayn mógł wyjść ze szpitala .
- Poradzicie sobie ? Muszę wracać do domu już jest późno .
- Oczywiście , że damy sobie radę . - Mówiąc to , Zayn pocałował mnie w policzek .
- to pa . Jutro was odwiedze . - powiedziałam .
- Okay papa .

czwartek, 1 marca 2012

rozdział 9 :)

-Chce ci się spać ? - zapytał .
-tak troszke , wiesz co nie moge zostac .
- dlaczego ?
- nie mam piżamy , ani nie mam sie jak umyć .
- poczekaj .- chłopak wyszedł z pokoju .
Po chwili przyszedł rzucił mi czarną koszulkę i ręcznik .
- yy dzieki .
- łazienka jest tutaj - mówiąc to , chłopak wskazał na białe drzwi na korytarzu .  Wyszłam z pokoju i udałam sie w ich strone . Otworzyłam drzwi kiedy nagle ujrzałam , że w wannie leży chłopak o blond włosach :
- kurcze przepraszam cię nie wiedziałam , że ktoś tu jest .
- spoko , nie przejmuj sie u nas to normalka .
- yhm . - mówiąc to zamknęłam drzwi i udałam się do pokoju Zayna .
- Co się stało ? - zapytał chłopak .
- yy Niall jest w łazience . - mówiąc to zaczęłam się śmiać .
- kurde , poczekaj wygonie go .
- ok .
Nagle usłyszałam jakieś piski :
- zostaw mnie łosiu ! nie widzisz że sie kąpie ?
- Nie nie widze , susan chce sie iść umyć więc zwolnij jej łazienkę .
W tym samym czasie udałam się do łazienki . Niall cały mokry stał owinięty ręcznikiem a Zayn cały pochlapany stał z miną : wtf .:
- spokojnie poczekam .
- no patrz jaka miła - odparł niall .
- wyłaź z tąd i to już .
- no już już daj mi się chociaż ubrać .
Zayn pociągnął mnie za rękę do swojego pokoju . Wtedy usłyszeliśmy , że Niall opuszcza łazienkę .
- Możesz już iść się umyć .
- ok , zaraz przyjde .
- dobrze .
Kiedy weszłam do łazienki była cała pochlapana . Rozebrałam się weszłam do wanny , umyłam się rozczesałam włosy ubrałam czarną koszulke i bielizne zobaczyłam sie w lustrze , zobaczyłam napis na koszulce " Zayn malik <3 " . Zaczełam się śmiać i udałam się do pokoju .
- Fajna koszulka - krzyknął chłopak .
- heh , dziekuje .
- Ślicznie wyglądasz ,  -mówiąc to chłopak przyciągnął mnie do siebie , nagle usłyszeliśmy głosy dochodzące zza  drzwi .
- zayn , zayn spicie ? - zapytał szeptem męski głos .
- arrrrrr . właź .
Wtedy drzwi się otworzyły a w nich ukazał się blondasek .
- co chcesz ?
-  Chciałem zapytać czy nie widziałeś mojego hamburgera .
- nie nie widziałem .
- kurde .
Chłopak zmierzył mnie wzrokiem .
- Fajna koszulka - zaczął się śmiać .
- yy tak dzieki . - odparłam .
Zayn zaczął się śmiać .
-idę się umyć - powiedział Zayn .
- okay , wracaj szybko - odparłam .
Chłopak dał mi buziaka w policzek i wyszedł z pokoju .
Usiadłam na łóżku i przyglądałam się Niallowi .
- chodźcie ze sobą ? - zapytał chłopak .
- no można tak powiedzieć .
- heh , dbaj o niego , on jest prawie jak mój brat .
Uśmiechnęłam się tylko i wyciągnełam mój telefon . Była już 23:30 .
- IDĘ , późno już . Dobranoc .
- dobranoc .
Zayna długo nie było postanowiłam położyć się , tak też zrobiłam . Nagle usłyszałam jak ktoś wchodzi do pokoju , zamknęłam oczy i udawałam że śpie .
- Wiem że nie śpisz kotku . - powiedział Zayn .
Nieodzywałam się . Chłopak skoczył na łóżko i zaczął mnie łaskotać . Wtedy zaczęłam piszczeć .
- zostaw , zostaw , Zayn prosze .
Chłopak nie przestawał . Więcej już nie pamiętam .
Kiedy otworzyłam oczy Zayna Koło mnienie było . Podniosłam kołudre i zobaczyłam , że jestem bez ubrań .
Szybko podniosłam czarną koszulkę i bieliznę z ziemi , ubrałam się  i postanowiłam zejść na dół . Nagle usłyszałam Zayna .
- Liam idź nagórę obudź susan , naleśniki gotowe . 
Kiedy schodziłam po krętych schodach  nagle zobaczyłam jak liam biegnie naprzeciw mnie .
Było już zapóźno , chłopak przewrócił się na mnie .
- o boże bardzo cię przepraszam . - powedział zmieszany chłopak.
- nic sie nie stało .
- właśnie szłem cię obudzić .
Kiedy już chłopak się podnosił ujrzałam Zayna  który stał nad nami i miał nie odgadnięty wyraz twarzy .