oczami Louisa .
Otworzyłem oczy , spojrzałem na zegarek była już 7:50 . Postanowiłem wstać , mieliśmy zrobić z chłopakami śniadanie dla Any. Podniosłem się z łóżka , udałem się do łazienki , tam odświerzyłem się ubrałem dresowy kombinezon . Poszedłem obudzić chłopaków . Najpierw wszedłem do pokoju Nialla , ku mojemu zdziwieniu nie było go w łóżku , stał przed lustrem i układał swoją blond czuprynkę .
- Hej - powiedziałem .
- no , siema
- idziesz już na dół ?
- ta, a po co ?
- no mieliśmy robić śniadanie na przeprosiny dla Any
- a tak , tak . Poczekaj zaraz będę gotowy .
- dobra , idę obudzić Liama .
- okay , zaraz tam przyjdę .
Wyszedłem z pokoju i poszedłem do pokoju chłopaka . Kiedy tam wszedłem , Liam stał na balkonie
- hej - powiedziałem .
- cześć
- co robimy na śniadanie dla Any ?
- no nie wiem , może naleśniki .
- dobrze , to idziemy ?
- tak .
Kiedy wychodziliśmy z pokoju minęliśmy się w drzwiach z Louisem . W trójkę udaliśmy się na dół . Weszliśmy do kuchni . Liam zaczął piec naleśniki , ja naszykowałem tackę i sztućce , a Niall zrobił kakao . Kiedy wszystko było już gotowe , ułożyliśmy wszystko ładnie na tacy i poszliśmy na górę . Staliśmy pod drzwiami do pokoju Harrego . Kiedy otworzyliśmy drzwi , zamarliśmy z wrażenia . Nie wiedzieliśmy , że coś takiego może wogóle się wydarzyć . Harry i Ana wtuleni w siebie spali na jednym łóżku . Chłopak był bez koszulki . Podeszliśmy bliżej . Nagle dziewczyna otworzyła oczy .
oczami Any .
Kiedy otworzyłam oczy nade mną stał Liam , Louis i Niall . Wystraszyłam się . Odsunęłam się nieco od Harrego . Chłopak spał dalej .
- co wy tu robicie ?- zapytałam .
- chcieliśmy cię bardzo przeprosić .
- za co ?
- za to wczoraj ..
- dobra , już jest okay
- a jak z Harrym ? Wyjaśniliście już sobie wszystko ? - zapytał Liam .
- Tak , chyba .
- A nie widzisz ? - zapytał Niall .
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać . Obudziliśmy Harrego .
- co , co tu się dzieje ? - zapytał , zaspany chłopak .
- Przyszliśmy przeprosić Susan za wczoraj , i mamy dla niej śniadanie.- powiedział Louis .
-dla Was .- poprawił go Niall .
- yhm,. miło z waszej strony .
- yym . to może my już sobie pójdziemy . - mówiąc to chłopcy położyli tace z jedzeniem na kołudrze i wyszli z pokoju .
Harry wziął kawałek naleśnika i nakarmił mnie nim . Później ja zrobiłam to samo jemu . Kiedy wszystko było już zjedzone . Zaczęliśmy naszą rozmowę . Wszystko już prawie o nim wiedziałam , on o mnie też .
Nagle chłopak przybliżył się do mnie , przytulił mnie i musnął lekko moje usta , odwzajemniłam to . Nagle drzwi od pokoju się otworzyły i do pomieszczenia weszła Susan z Zaynem .
oczami Susan
Zamarłam, Nie mogłam uwierzyć własnym oczom . Harry i Ana znali się dopiero 1 dzień , a jak ich zobaczyłam leżeli obok siebie na łóżku i całowali się .
- ym , to może my nie bedziemy przeszkadzać - powiedział Zayn.
Ana szybko odsunęła się od chłopaka .
- nie , wcale nie przeszkadzacie.
- właśnie ,że troche przeszkadzacie -powiedział Harry .
Dziewczyna szturchnęła loczka w ramię.
-Okay ,zejdźcie za 30 min na śniadanie .
-już jedliśmy. - powiedział Harry.
- yhm. okay .
Mówiąc to pociągnęłam Zayna za rękę i wszłam z pokoju .
- czy ty to widziałeś ? - zapytałam .
- no jasne , że tak .
-ale się ciesze , że między nimi się ułożyło .
- ja też . Chodź weźmiemy z nich przykład .
Chłopak mówiąc to pociągnął mnie do swojego pokoju i rzucił na łóżko .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz