Popatrzyłam na zegarek była 8:00 . Usiadłam na łóżku i nagle usłyszałam skomlenie Fada . Zaspana położyłam się , aby znów zasnąć . Kiedy nagle usłyszałam pukanie do moich drzwi , ktoś wszedł do pokoju . To była mama .
- Susan !!
- Mamo jest 8:00 rano co chcesz ?
- przez kilka dni kiedy nocowałaś u Zayna w szpitalu ja zajmowałam się twoim psem , teraz kiedy twój chłopak jest w pełni zdrowy obowiązki wracają do ciebie .
- mamo , już wstaje .
- wstawaj w tej chwili ! Pies chce iść na pole !
- Mamo , ale..
- Nie ma żadnego ale .. Psu nie wytłumaczysz że jesteś zaspana i nie chce ci się wstać . Idź , niech się załatwi , wrócisz i pójdziesz jeszcze spać.
- już nie usnę .
- a to nie moja wina .
- dobra już wstaje , chce sie ubrać , mozesz wyjść ?
- tak , skarbie , tylko szybko .
- okay .
Mama wyszła , wpuszczając Fada do pokoju . Pies wskoczył na łóżko i zaczął lizać mnie po twarzy . Zeszłam z łóżka , ubrałam się w dresowe spodenki w paski , różową bokserkę i różowe conversy . Związałam włosy w niedbałego koka zapięłam Fada na smycz i zbiegłam po schodach na dół . Wybiegłam na pole i udałam się z psem ( pies ) w stronę milk shake city . Kiedy dochodziłam na miejsce , przyszedł do mnie sms od Zayna .
" Hej , co tam ? Zobaczymy się dzisiaj ?
Kocham cię ! <3 "
Odpisałam :
" Cześć , No możemy się spotkać .
Ale kiedy i gdzie ? . Ja cb też ! <3"
Schowałam telefon do kieszeni . Kiedy byłam na miejscu zamówiłam sobie shake . I udałam się w stronę parku . Nagle dostałam sms-a . Jednak to była wiadomość od Liama .
" Hej . Susan ... Chcesz mu powiedzieć ?
Czy wolisz raczej nie ? . "
Po chwili zastanowienia wybrałam nr do Liama , po kilku sygnałach odebrał :
- Halo ?
- yy , cześć tu Susan .
- no hej , co tam ?
- a w porządku. A u cb ?
- no jakoś leci .
- to dobrze .. yhm . słuchaj chyba jestem gotowa żeby mu to powiedzieć nie chce go okłamywać . Tylko jeszcze nie wiem jak mu to powiem .
- Napewno chcesz mu to powedzieć ?
- tak . dzisiaj mam się z nim spotkać , boję się , że mi nie wybaczy .
- on cię kocha .
- ja go też , a miedzy wami już wszystko dobrze ?
- tak . EJ . . . A może ja mu to powiem , jakoś załagodze sytuacje ?
- zrobiłbyś to dla mnie ?
- jasne.
- poczekaj przyszedł mi sms pewnie od niego . Rozłączam się i zadzwonie za chwile .
- okay .
Odczytałam smsa , był od Zayna :
" Może w Milk Shake City . o 10 ? "
Odpisałam :
" Okay , to do zobaczenia ."
Szybko wybrałam nr Liama :
- Halo ?
- Słuchaj , jestem umówiona z Zaynem o 10 .
- okay , to ja z nim zaraz pogadam.
- dziękuje .
- nie ma za co , ja kończe pa .
- pa .
Wstałam z ławki i poszłam w stronę domu . Kiedy byłam już na miejscu weszłam do środka , spuściłam psa ze smyczy , dałam mu jeść i udałam się do kuchni :
- hej , jestem .
- gdzie byłaś ?
- A poszłam do Milk Shake City , później do parku i jakoś tak zleciało .
- aha , to fajnie . Wychodzisz gdzieś dzisiaj ?
- o 10 umówiłam się z Zaynem
- okay, o ktorej wrócisz ?
- nie wiem , ale bede z tobą w kontakcie .
- dobrze .
Poszłam na górę .Nagle zadzwonił mój telefon . Zobaczyłam na wyświetlacz :' LIAM : d "
Usiadłam na łóżku i odebrałam .
- i co ?
- gadałem już z nim .
- i jak ?
- nie jest źle , myślałem , że będzie gorzej . Jest troche na mnie zły na ciebie wogóle .
- Jak to ?
- wziąłem wszystko na siebie .
- Liam .. tak nie może być .Powiem mu jak było .
- NIE ! niech zostanie tak jak ja powiedziałam , jeszcze pogorszysz sytuacje .
- możesz się spotkać dzisiaj ?
- o 18 . 00 pod London Eye ?
- okay .
- pa
- pa .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz