Nagle zadzwonił mój budzik , tak strasznie nie chciało mi się wstać . Ale wiedziałam , że muszę . Wstałam z łóżka podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej czarne rurki biały podkoszulek , czarną marynarkę i białe conversy . Było rozpoczęcie roku więc musiałam ubrać się na galowo . Wyciągnęłam z komody torebkę converse , spakowałam do niej zeszyt , długopis , telefon , portfel , zapięłam ją i rzuciłam na łóżko . Poszłam do łazienki umyłam zęby uczesałam się i zrzuciłam na czoło moją długą grzywkę . Posmarowałam ręce kremem , posmarowałam usta jasną pomadką i dopakowałam ją do torebki . Spojrzałam na zegarek była 6:45 .
- Szybko się uwinęłam - pomyślałam . Nagle zadzwonił mój telefon . Wyciągnęłam go z torebki i odebrałam :
- Halo ?
- no Cześć , kochanie ! .
- hej , mamo .
- Wstałaś już ?
- no jak z tobą rozmawiam to chyba tak . Gdzie jesteś ?
- Pojechałam do pewnej restauracji w sprawie pracy .
- yhm .. o której będziesz ?
- nie wiem ok 15 .
- okay , ja kończę o 10 .
- dlaczego tak wcześnie ?
- przecież dzisiaj jest tylko rozdanie planów lekcji .
- a no tak , rzeczywiście . A na którą masz ?
- na 9 .
-oo , to czemu tak wcześnie wstałaś ?
- sama nie wiem , dobra mamo ja kończe .
- okay , to papa ,
- no cześć .
Odłożyłam telefon na biurko , włączyłam komputer , sprawdziłam sobie nk,fb,tt . Wyłączyłam komputer i postanowiłam zadzwonić do Zayna . Wybrałam jego numer i rzuciłam się na łóżko .
- Heej , kotku - powiedziałam .
- heej , co u ciebie ?
- A w porządku , trochę zawcześnie wtsałam i nie mam co robić mam dopiero na 9 do szkoły .
- ja też. Jesteś sama ?
- no , tak.
- Może przyjade do ciebie teraz , a później chłopacy zgarną nas do szkoły .
- oo super ! dobra przyjeżdżaj , czekam .
- ok , zaraz będę . - Mówiąc to , chłopak się rozłączył .
Zeszłam na dół kiedy nagle zadzwonił telefon
- halo ?
- cześć córciu to znów ja , chciałam ci powiedzieć , że pies jest ze mną , później jeszcze pojade z nim do weterynarza .
-okay , pa.
- pa.
Zrobiłam sobie kanapkę z nutellą , zjadłam ją , napiłam się wody i nagle usłyszałam , że ktoś puka do drzwi , pobiegłam otworzyć . W drzwiach stał Zayn . Miał na sobie czarne rurki , niebieskie skejty , niebieską bejsobówkę i białą koszulkę . Wszedł do środka , zamknął za sobą drzwi i lekko pocałował mnie w usta .
- Heej .
- cześć . Napijesz się czegoś ?
- nie , dzięki .
- idziemy na górę ?
- okay .
Wzięłam go za rękę i poszliśmy po schodach do mojego pokoju . Zayn usiadł na moim łóżku , ja obok niego , rozmawialiśmy . Chłopak nie raz mnie pocałował .
- ehm . Która godzina ? - zapytałam .
- nie wiem .
Spojrzałam na zegarek . BYŁA 8:28.
- Zayn , za ile oni będą , SPÓŹNIMY SIĘ .
- spokojnie .
Wtedy właśnie usłyszeliśmy dzwonek do drzwi . Chłopak narzucił na siebie bluzę , którą wcześniej ściągnął . Ja zabrałam ze sobą moją torebkę , wzięłam chłopaka za rękę i zbiegliśmy na dół . Podeszłam do drzwi , otworzyłam je . Nagle do domu weszło 4 chłopaków , każdy się przywitał . Liam miał na sobie granatowe rurki , białe conversy i białą koszule . Louis miał granatowe toms'y czarne spodnie , białą koszulkę. Harry miał czarną marynarkę , pod tym białą koszulkę , granatowe rurki , białe conversy . Na końcu szedł Niall w białej koszulce , granatowej bluzie , granatowych skejtach i czarnych spodniach . Wszyscy udaliśmy się do kuchni . Niall jak zwykle poprosił o coś do jedzenia . Później wyszliśmy z domu i pojechaliśmy do szkoły .
Kiedy byliśmy na miejscu , wysiedliśmy z auta . Zanim się obejrzałam tłum dziewczyn znalazł się pod naszym autem .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz