-Załatwione o 19 u Zayna .-powiedziałam .
- zabije cie .
- przecież na tej domówce z Harrym możecie się lepiej poznać .
- no tak , ale ja ich wogóle nie znam .
- to poznasz .
- która godzina ? - zapytała dziewczyna .
- 17:50.
-o jezu , musimy się pośpieszyć .
- twoja mama sie zgodzi żebyć u nich spała ?
- pozwoli mi spać u ciebie .
- aa , tak.
Wybuchnęłyśmy śmiechem .
- poczekaj , spakuje się , później pójdziemy do ciebie , a potem do chłopaków .
- okay .
Wstałam z łóżka , wyciągnęłam z szafy krótkie czarne spodenki , turkusową bokserkę i niebieskie conversy .
Poszłam do łazienki , wzięłam prysznic , przebrałam się w ciuchy które wcześniej naszykowałam . Wysuszyłam włosy i upiełam je w niedbałego koka . Wyszłam z łazienki i zaczęłam się pakować . Z pod szafy wyciągnęłam czarną torebkę nike . Włożyłam do niej ładowarke do telefonu , i-phona , koszulke na zmiane (na jutro) ,świerzą bieliznę , krem , tonik , ręcznik , szczoteczke do zębów , i jeszcze kilka potrzebnych mi rzeczy .
- idziemy ? - zapytałam , kiedy już miałam wszytsko spakowane .
- tak . Chodźmy .
Zbiegłyśmy na dół po schodach . Dziewczyna ubrała fioletowe vansy , a ja zarzuciłam na siebie bejsbolówkę .
Wyszłyśmy z domu . Udałyśmy się w stronę domu Any . Kiedy byłyśmy na miejscu weszłyśmy do dużego kremowego domu . Bardzo mi się tam spodobało . Poszłyśmy na górę do jej pokoju . Ściany były popisane różnymi pisakami , farbami . Wisiało tam dużo plakatów , różnych gwiazd . W rogu wisiał plakat 1D. Zdziwiłam się troche . Obok Harrego było małe serduszko . Usiadłam na krześle przy biurku . I patrzyłam jak Ana do swojego plecaka pakuje wszytskie jej potrzebne rzeczy . Nagle otworzyła szafę . Ku mojemu zaskoczeniu panował tam wielki porządek . (przeciwiestwo mnie) . Dziewczyna wyjęła z niej fioletową bluzkę z krótkim rękawkiem , na której z tyłu widniał napis SINGIEL i jeansowe krótkie spodenki .
Ana udała się do łazienki , po niedługim czasie wyszła z niej przebrana w ciuchy wcześniej naszykowane .
Zobaczyłyśmy na zegarek . Była już 18:40 .
- idziemy ?
- jasne - odpowiedziałam .
Zeszłyśmy na dół, dziewczyna ubrała fioletowe vansy i narzuciła na siebie biały sweterek . Wyszłyśmy na zewnątrz . Zmierzałyśmy w kierunku domu Zayna . Kiedy byłyśmy pod drzwiami , zapukałyśmy .Nagle otwotrzył nam Niall z kanapką w ręku . Zaprosił nas do środka . Kiedy weszłyśmy w głąb mieszkania ujrzałyśmy jak Liam leży na ziemi wpatrzony w swój telefon ,jak Louis leży na kanapie z marchewką w buzi , jak Harry drzemie na kanapie.
- gdzie jest Zayn ? -zapytałam Nialla .
- na górze , jak chcesz to idź do niego .
Zmierzając w kierunku schodów , przeszłam przez salon przywitałam się ze wszytskimi , I udałam się na górę .
oczami ANY .
Nie wiedziałam co mam zrobić , Susan tak poprostu zostawiła mnie tu samą . Stałam jak wryta , kiedy nagle Louis zawołał :
- chodź do nas !
Podeszłam bliżej , stałam na środku salonu . Nagle obudził się Harry .
- O hej Już jesteś ?
-taa .
- Louis i Niall , którzy lubili zawsze wykręcać jakieś kawały pociągnęli mnie na kanape i zaczęli łaskotać .
- EJ ZOSTAWCIE , PROSZE , ZOSTAWCIE .
Nie przestawali .Nagle poczułam jak telefon spadł mi na ziemię .Liam podbiegł do nas i zabrał go .
Zaczęłam piszczeć , żeby go zostawił , jednak było już za późno . Chłopak zobaczył tapetę na , której BYŁ napis : H...Y <3 . Liam pokazał telefon chłopakom , oni zaczęli się śmiać . Odrazu skojarzyli sobie HARREGO . Nagle telefon wylądował w rękach loczka . Nie wiem kiedy , łza spłynęła po moim policzku . Harry wtedy właśnie na mnie popatrzył .
- ej ta laska się w tobie buja ! - zaczeli krzyczeć chłopacy .
- ZEJDŹCIE Z NIEJ ! - powiedział Harry .
Wtedy właśnie wyszłam z pokoju i udałam się w stronę drzwi wyjściowych . Kiedy już miałam wychodzić , ktoś złapał mnie za rękę . Odwróciłam się... to był Harry .
- czego chcesz ?
- chce pogadać .
- napewno nie bede gadać przy nich .
- chodź do mojego pokoju .
Zanim zdąrzyłam coś powiedzieć chłopak pociągnął mnie w stronę schodów . Kiedy wyszliśmy na górę . Harry otworzył przedemną drzwi do dużego pokoju z wielkim czarnym łóżkiem . Obok niego stało duże białe biórko . Weszłam do pomieszczenia . Usiadłam na łóżku , chłopak usiadł koło mnie . Nie wiem dlaczego znów łza spłynęła mi po policzku , Harry starł ją dłonią .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz