Serce zaczęło mi szybciej bić , nie wiedziałam co mam zrobić . Nagle chłopak ujął moją twarz i pocałował mnie . Kiedy oderwał się ode mnie kątem oka ujrzałam , że tłum dziewczyn patrzy się na mnie z zazdrością szepcząc coś pod nosem . Ujrzałam też Harrego , Nialla , Liama , Louisa , którzy bili brawo i krzyczeli . Nagle Zayn szepnął :
- Wybaczysz mi ?
Dałam mu całusa w policzek .
- A jak myślisz ?
Chłopak uśmiechnął się , złapał mnie za rękę i zeskoczył ze mną z murka .
- Spotkamy się dzisiaj ?
- Jasne , o której ?
- o 7:00 ? u mnie ?
- Dobrze .
- to do zobaczenia .
Mówiąc to chłopak dał mi buziaka i nim się obejrzałam szedł już z resztą do auta .
Podbiegłam do Any :
- Mówiłam , że wszystko się ułoży !! - Koleżanka przytuliła mnie .
- taak , miałaś racje .
- to co idziemy ?
- tak .Chodźmy .
Udałyśmy się w stronę mojego domu , kiedy byłyśmy na miejscu. Otworzyłam drzwi i weszłyśmy do środka .
Przez pierwsze 15min dziewczyna chodziła i mówiła : 'jak tu pięknie' ' dużo przestrzeni ' itp. Kiedy zwiedziła już cały dom , poszłyśmy krętymi schodami do mojego pokoju . Usiadłyśmy na moim łóżku . Rozmawiałyśmy , kiedy nagle zadzwonił mi telefon :
- halo ?
- cześć , córciu .
- hej , mamo .
- bede koło 18 , bo jeszcze pojade do galerii .
- mamo , ale ja o 19. umówiłam się z Zaynem .
- dobrze , mam klucze . O której bedziesz ?
-nie wiem , a o której mam być ? .
- no nie wiem .
- ale i tak jutro nie ide do szkoły.
- dlaczego ?
- bo mamy dzień wolny ,jakieś święto.
- aha , dobrze . jak chcesz to możesz zostać na noc.
- dziękuje .
- dobrze , to do zobaczenia albo jeszcze dzisiaj albo jutro . pa .
- pa .
Rozłączyłam się .
- Szykuje się randka ? - zapytała Ana .
- można tak powiedzieć .
-musze ci o czymś powiedzieć .
- coś się stało?
- chyba się zakochałam .
- o to świetnie , kto to taki ?
- yhm .. ten ..
- tak ?
- ten przyjaciel Zayna taki w loczkach .
- HARRY ?!?!
- no tak chyba tak .
- ojejku jak słodko . Zagadaj do niego .
- nie , wstydze się . a jak się mu nie spodobam ?
- z tego co wiem właśnie szuka dziewczyny .
-yh..
- ej mam świetny pomysł !
- jaki ?
- może pójdziesz ze mną do chłopaków ? urządzimy małą domówkę .
- nie , coś ty ! nie ma mowy ! .
- dlaczego ? poczekaj .
- nie , nie dzwoń do niego .
Za późno , właśnie wykręciłam numer do Zayna .:
- halo ?
- no hej , to ja .
- hej , co tam ?
- a no właśnie mam pytanie .
- tak , jakie ?
- będą u ciebie wieczorem chłopacy ?
- tak .
- a mogę przyprowadzić Ane ?
- jasne , wpadajcie ! .
okay , to bedziemy o 19 .
- dobrze , przyjdziecie na noc ?
- tak .
- jeszcze lepiej .
- dobra , to do zobaczenia .
- no , pa . kocham cie.
- ja ciebie bardziej .
Zanim chłopak zdążył coś powiedzieć , rozłączyłam się .
czeekam na ciąg dalszy:) Ps: Strasznie podoba mi się imie Ana. To jest po hiszpańsku Anna, ale Ana brzmi dużoo lepiej. :D Kiedyś oglądałam film i dziewczynka nazywała się Ana i od tego czasu strasznie mi się podoba to imię xD
OdpowiedzUsuńBardzo sie ciesze , obiecuje , że jak najszybciej napisze następny rozdział . ; )
OdpowiedzUsuń