sobota, 3 marca 2012

rozdział 12 :)

Spojrzałam na zegarek była już 9:15 , powoli wstałam z łóżka przebrałam się w dżinsowe szorty , białą bokserkę , koszulę w kratę . Poszłam do łazienki zamoczyłam włosy , wysuszyłam je i puściłam rozpuszczone .
Zeszłam na dół ,usiadłam do stołu . Mama właśnie usmarzyła mi naleśniki i polała syropem pomarańczowym . :
- Prosze , jedz kochanie , smacznego.
- dziekuje , jesteś kochana .
- wiesz , że jutro idziesz już do nowej szkoły ?
- o boże , wiesz jak mi się nie chce .  A  gdzie dokładnie jest ta szkoła ?
- właśnie , o której wracasz ?
- no nie wiem gdzieś tak ok 12:30 .A co ?
- no to pojedziemy , pokarze ci gdzie znajduje się ta szkoła ,jest tak blisko , że bedziesz mogła na nogach chodzić .
- yhm , suuper .
- dobrze a teraz jedz , bo się spóźnisz.
- która jest godzina ?
-  9:45 .
- o boże tak późno ?
- no widocznie tak się zbierałaś.
Pobiegłam na przedpokój ,ubrałam czerwone conversy . Pobiegłam do kuchni :
- nie chodź mi w butach po mieszkaniu !!!
- mamo są czyste !
Wzięłam ze stołu telefon , dałam mamie buzi i wybiegłam z domu . Kiedy byłam już na miejscu Zayn już na mnie czekał . Siedział przy stoliku na polu . Kiedy mnie zobaczył podszedł do mnie i przytulił mnie .
- Heej , ŚLICZNA.
- Heej. Jak tam ?
- A dobrze , chodź usiądziemy .
- okay .
Usiedliśmy przy stoliku :
- Czego się napijesz ?
- Ymm.. Truskawkowego Shaka .
- okay , pójde zamówić .
Z początku zastanawiałam się nad jego zachowaniem . Przecież miał prawo być na mnie wkurzony . Wtedy chłopak wrócił do stolika . :
- proszę - podał mi napój .
- dziękuje .
- Jak ci minął dzień ?
- Zayn Proszę cię nie udawaj że nic się nie stało .
- o co ci chodzi ?
- przecież wiem co Liam ci powiedział .
- Już nie ważne , wytłumaczył mi to  .
- przepraszam .
- nie jestem na ciebie zły .
- a na niego ?
- może troche byłem ale teraz już nie jestem .
- Zayn ..
- naprawdę już mi przeszło , kocham cię i chce być z tobą .
- ja ciebie też kocham .
Kiedy wypiliśmy napoje poszliśmy do parku się przejść , usiedliśmy na ławce .
- Zayn jutro idę do szkoły .
- Ja też , gdzie idziesz ?
- gdzieś zaraz kołomnie nie pamiętam nazwy . a ty ?
- ja ulice od twojego mieszkania.
- to pewnie ta sama szkoła .
- ciesze się ze bedziemy razem chodzic .
- nom , ja też .
- chłopaki idą ze mną do klasy , do ogólnej .
- ej ja też ide do ogólnej !
- o jak fajnie .
- o boże.
- co się stało ?
- miałam jechać z mamą zobaczyć gdzie jest ta szkoła .
Zobaczyłam na wyświetlacz telefonu : 13:00 .  ' 10 nieodebranych połączeń od 'MAMA <3' "
- o jezu . Zayn przepraszam cię musze lecieć zobaczymy się jutro w szkole , kocham cię , pa .
Chłopak nie zdążył nic powiedzieć , pobiegłam w stronę domu .
Kiedy byłam pod drzwiami , wzięłam głęboki oddech i weszłam do środka.
- Mamo !
- Susan .
Zobaczyłam wściekłą mamę która stała na schodach :
-Mamusiu ja ci wszytsko wytłumaczę .
- Słucham .
- no bo ja się zasiedziałam , później jak wracałam to nie chcący poszłam inną uliczką i zapomniałam drogi do domu . Chodź pojedziemy teraz .
- dobra , chodź !
Wyszłyśmy z domu , wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy . Kiedy byłyśmy pod wielkim kolorowym budynkiem mama oznajmiła że to moja szkoła . Później pojechałyśmy do sklepu po zakupy i wróciłyśmy do domu . Poszłam do mojego pokoju rzuciałam się na łóżko . Nagle usłyszałam jak dzwoni mi telefon , odebrałam .
-HEJ , to ja Liam .
- no hej .
- słuchaj , przepraszam ale nie mogę się dzisiaj spotkać .
- okay nie ma sprawy .
- musze kończyć , pa pa .
- pa .
Wstałam z łóżka włączyłam komputer , sprawdziłam nk,fb,tt .Później poszłam wziąć kąpiel , ubrałam się w piżamę . Zeszłam na dół do mamy , pooglądałam chwile telewizje w salonie zjadłam kolacje i poszłam na górę . Położyłam się na łóżku i napisałam smsa do Zayna :
                                            ' Przepraszam , że tak szybko poszłam , jutro ci wyjaśnie .
                                             Kocham cię , dobranoc ."
Spojrzałam na zegarek była już 23:00 . Nastawiłam budzik na 6 : 00 i zasnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz