wtorek, 3 lipca 2012

rozdział 19 ;d

                                                     oczami Susan .
Leżałam koło Zayna , wyciągnęłam telefon chłopaka spod poduszki i sprawdziłam która godzina . Była już 12:41. Szybko wstałam , ubrałam ciuchy które leżały na ziemi i udałam sie do łazienki nie budząc mojego chłopaka . Wzięłam szybki prysznic , ubrałam świeże ubrania , pomalowałam rzęsy , moje długie włosy związałam w niedbałego koka i wyszłam z łazienki . Kiedy weszłam do pokoju Zayna , chłopak stał przy szafie , nie wiedząc w co sie ubrać . Podeszłam do niego , on pocałował mnie w policzek , mówiąc :
- Hej skarbie, ślicznie wyglądasz .
- Dziękuje . Pomóc ci coś wybrać ? - zapytałam .
- Byłbym ci bardzo wdzięczny .
- Okej , to zobaczmy co my tu mamy .
Mówiąc to otworzyłam szerzej szafe . Nie mogłam uwierzyć własnym oczom , wszystko było poukładane , wyprasowane i czyste. Z górnej półki wyciągnęłam biały podkoszulek  i koszule w czerwoną kratke .
- Może być ? - zapytałam .
- jasne. Teraz jeszcze tylko spodnie .
Z półki ponieżej wyciągnęłam przetarte jeansy i podałam je chłopakowi .
- dziękuje , kocham cie .
- ja ciebie też , a teraz zmykaj sie ubierać .
Chłopak udał sie w strone łazienki , ja w tym czasie spakowałam moje rzeczy i poszłam do pokoju Harrego.
Otworzyłam drzwi i zobaczyłam jak para bije sie poduszkami :
- YY.. moge przeszkodzić ?
Zmieszana dziewczyna powiedziała :
- Tak jasne , wchodź . Właśnie miałam iść do ciebie i zapytać za ile sie zbieramy , musze być przed 14 w domu .
- Okay , ja ide gdzieś tak za 15 min , zabierasz sie ze mną czy nie ? Moja mama po mnie przyjdzie.
- Chętnie sie z tobą zabiore jak moge.
- możesz , to spotkajmy sie za 15min na dole.
- Okay .
Wyszłam z pokoju Harrego i udałam sie do pokoju Zayna. Wzięłam torebke i zmieżałam w strone wyjście , kiedy nagle natknełam sie na mojego chłopaka.
- gdzie idziesz ? - zapytał .
- chciałam iść pożegnać sie z chłopakami bo za chwile bede lecieć .
-Dlaczego , nie możesz zostać ?
-Nie mama bedzie na mnie czekała , jest autem
- Spotkamy sie później ? .
- Nie wiem , zobacze czy bede mieć czas . Mama kazała mi zapoznać sie z sąsiadem obok. Podobno mieszka tam jakiś chłopak w moim wieku , moja mama zaprzyjaźniła sie z jego matką , jego ojciec nie żyje tak jak mój.
- Wolisz umówić sie z chłopakiem którego nie znasz , niż spotkać sie ze mną ?
- Zayn  , to nie tak , umówie sie z nim na 1h później możemy sie spotkać , ale musze też pamiętać że jutro jest szkoła.
- w sumie to tak . Jak bedziesz chciała sie spotkać to daj znać - chłopak mówiąc to wyszedł z pokoju i trzasnął drzwiami.
Nie wiedziałam o co mu chodzi. Wydawało mi sie że jest troche zazdrosny o całą tą sytuacje. Popatrzyłam na zegarek , mama miała być za 5 min na dole. Więc opuściłam pokój i udałam sie na dół . Kiedy zeszłam po schodach Zayn , Harry , Louis , Liam i Niall stali już przy drzwiach wyjściowych wraz z Aną głośno sie śmiejąc. Dołączyłam do nich , przez małe okienko w drzwiach ujrzałam auto mojej mamy .
- Dobra , ja lece , cześć wszystkim .
Każdy po kolei odpowiedział mi . Wszyscy oprócz Zayna. KIedy miałam już wychodzić zobaczyłam jak Ana na pożegnanie całuje sie z Harrym , Chłopaki poszli już na góre , przy schodach sta tylko  Zayn i patrzył na mnie , wtedy nie wiem czemu łza pociekła mi po policzku . Odwróciłam głowe , otworzyłam drzwi i wyszłam na pole , pobiegła za mną Ana i zapytała :
- Co sie stało ?
- Nic !
- przecież widze że płaczesz .
- Daj mi spokój !
Wsiadłyśmy do auta , otarłam łzy , wtedy mama przywitała sie z nami pogodnie :
- cześć dziewczynki ! Jak było ? opowiadać !
- Hej mamo . Fajnie było ...
- Tylko tyle ? chce szczegółów !
- Mamo , daj spokój .
- dobra , już dobra . Podwioze was do domu i jade na miasto z Mamą Bartka , nie wiem o której wróce , pies jest w domu , musisz wyprowadzić go o 4. Powinnam przyjechać przed 10 . Na stole masz pieniądze , idź kup sobie coś do jedzenia , bo nie miałam czasu ugotować obiadu , bede z tobą w kontakcie.
- Dobrze mamo . Ana idziesz do mnie ?
- Jasne.
Kiedy byłyśmy pod domem , otworzyłam drzwi , wysiadając z auta powiedziałam do mamy :
- kocham cie , zadzwoń do mnie o której bedziesz .
- Dobrze skarbie , pa , ja ciebie też kocham
-Pa - krzyknełam .
Weszłam do domu , Fado zaczął skakać po mnie i po mojej przzyjaciółce. Poszłyśmy do mojego pokoju , usiadłyśmy na łóżku , i zaczęła sie rozmowa :
- Susan powiedz mi o co chodzi .
- Pokłóciłam sie z Zaynem troche , co prawda okazujemy sobie cały czas uczucia i wogóle , ale w trakcie rozmowy jest coraz gorzej , wydaje mi sie że Zayn jest troche zabardzo o mnie zazdrosny .
- Nie martw sie , ułoży sie wam , musisz z nim tylko poważnie porozmawiać .
Przyjaciółka przytuliła mnie .
- Ta jasne , jakby to było jeszcze taki łatwe . A jak z Harrym ?
- Doskonale .
- Ciesze sie.
- wiesz co ja już musze lecieć , wejde jeszcze na fb to umówimy sie jeszcze jakoś na jutro do szkoły .
- okay , pa .
Na pożegnanie dałam sobie z Aną buziaka w policzek . Wyszłam na taras , dziewczyna zeszła na dół , kiedy zobaczyłam ją już pod domem , pomachałam jej i zamknęłam taras .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz