czwartek, 5 lipca 2012

rozdział 22 ;d


Nagle poczułam jak ktoś lekko szturcha mnie . Przebudziłam sie . To była moja mama :
- Hej kochanie , chodź zbieramy sie , jutro szkoła a jest już 10.
- y , tak mamo , już ide.
- czekam na  ciebie , za 20 min bądź na dole , pożegnaj sie z Bartkiem , a ja ide do kuchni napić sie jeszcze kawy , pamiętaj 20 min !!
- dobrze , mamo , dobrzee.
Mama wyszła z pokoju i zamknęła za sobą drzwi . Wstałam z łóżka , podeszłam do małej kanapy obok szafy . Bartek tak słodko tam spał , że szkoda mi go było budzić , więc dałam mu buzziaka w policzek i chciałam już odejść od kanapy , kiedy nagle chłopak powiedział , zaspanym głosem :
- już nie śpie .
- przepraszam że cie obudziłam .
- Nie obudziłaś , zdrzemnąłem sie tylko , wolałem wcześniej patrzeć jak śpisz .
Dźgnełam go lekko łokciem . Chłopak zaczął gonić mnie po pokoju . Spadliśmy na łóżko . Zaczeliśmy sie wygłupiać , wstałam z łóżka , wzięłam z balkonu moją koszulke ktora już wyschła. Odwórciłam sie do chłopaka ściągnełam jego koszulke i ubrałam mój podkoszulek . Rzuciłam w strone bartka koszulke w ktorej przedtem chodziłam :
- dziekuje.
- w tej czarnej było ci lepiej.

- ale ja już musze iść , moja mama czeka na dole.
- Chce żebyś ją zatrzymała.
- ale jak to ? dlaczego ?
- poprostu , ją wejś , prosze.
Mówiąc to chłopak podał mi czarny podkoszulek , schowałam go do mojej małej torebki. Spoglądnęłam na zegarek , za 5 min miałam być na dole. :
- Bartek , ja już musze lecieć .
- spotkamy sie jutro ? - zapytał chłopak z nadzieją.
- jasne że tak .
Podeszłam bliżej do chłopaka i dałam mu buziaka w policzek .
- A to za co ? - zapytał , zaskoczony.
- Za to że pozwoliłeś mi chociaż na chwile dzisiaj zapomnieć o problemach , a no i za koszulke .- powiedziałam rozbawiona.
- zawsze możesz na mnie liczyć .
- teraz to już wiem , do jutra.
- pa.
Wyszłam z pokoju , już schodziłam po schodach , kiedy nagle poczułam że ktoś wsadza mi karteczke do tylniej kieszeni spodni , kiedy odwróciłam sie Bartek wchodził już do swojego pokoju posyłając mi jeden ze swoich najpiękniejszych uśmiechów. Odwzajemniłam to jak tylko
naładniej umiałam , wyjełam kartke z kieszeni a na niej był nr telefonu . Zeszłam na dół do kuchni gdzie czekała już na mnie mama.
- gotowa ? - zapytała,
- Tak , idziemy ?
- tak, chodz skarbie.
- Dowidzenia - powiedziałam do mamy bartka i wyszłam z domu .
- i jak było ? - zapytałam mama kiedy byłyśmy już na polu .
- Bartek jest świetny , bardzo dobrze sie dogadujemy .
- Baedzo sie ciesze , od samego początku wiedziałam że sie polubicie .
- tak , mamo , jutro sie z nim spotkam .
- o , to może tym razem ty zaproś go do siebie .
- A ty jutro coś robisz ?
- o 13 ide do pracy i wracam wieczorem , więc nie bede wam przeszkadać . Córciu a co z Zaynem ?
- yy , troche sie pokłóciliśmy , ale nie chce o tym rozmawiać.
- mam nadzieje że wszystko sie miedzy wami ułoży .
- też mam taką nadzieje.
Znalazłyśmy sie już pod domem :
- A , susan sprawdziłam to , i coś mi sie zdaje że nie amknęłam tarasu.
-Przepraszam mamo.
- nastepnym razem pamiętaj o tym żeby wszystko pozamykać , bo w końcu ktoś sie włamie .
- dobrze , nastepnnym razem bede pamiętać.
Weszłam do domu , przywitałam sie z psem i poszłam do kuchni coś zjeść byłam strasznie głodna. Zrobiłam sobie yogurt z płatkami fitness , wypiłam sok pomarańczowy , siadłam chwile przed telewizorem .
- Dziewczyno   , zmykaj na góre , idź spać , jutro szkoła !
- mamo jeszcze chwile.
- nie , w tej chwili , jutro nie wstaniesz !
- mam na 9.30
- do łóżka , powiedziałam !
- Dobra , ide , Dobranoc !
- no , pa . śpij dobrze.
Poszłam do mojego pokoju , wyciągnęłam z szafy torbe nike i spakowałam do niej kilka zeszytów i rzeczy potrzebne mi na jutro do szkoły. Później wyciągnęłam z szafy krótkie dresowe spodenki w paski i biały szeroki t-shirt z nadrukiem , wzięłam też czystą bielizne i udałam sie w strone łazienki . Umyłam sie , przebrałam w pidżame , związałam włosy w niedbałego koka , umyłam zęby i wyszłam z łazienki . Nie chciało mi sie jeszcze spać , więc usiadłam przy biurku i zaczęłam sprawdzać na laptopie fb , tt itp. Przeglądając nastepne strony , nagle ujrzałam zdjęcie , na którym oznaczony był Zayn . Zjechałam niżej , zobaczyłam że do internetu wpłynęło kilka zdjęć z moim chłopakiem i z jakąś dziewczyną . Odrazu poznałam że to ta dziewczyna z którą był zayn w Milk Shake City . Bardzo sie wkurzyłam , wiedziałam że miedzy nami koniec . Nie chciałam sobie już psuć wieczoru , dlatego też napisałam smsa pod numer który dał mi Bartek przed wyjściem .
                                               "Hej , tu Susan , nie obudziłam cie ? :**"
Wyłączyłam komputer i położyłam sie na łóżku , nagle usłyszałam głośny pisk , wtedy zorientowałam sie że Fado leżał pod kołdrą . :
- Oj przepraszam cie !
Pies pomerdał ogonem , po czym położył się pod łóżkiem . Nagle usłyszałam dźwięk mojego telefonu.
Odczytałam smsa.
                                               " Hej słodziaku :) . Nie , nie obudziłaś mnie
                                                  o której jutro kończysz szkołe ? : ***"
Szybko odpisałam .
                                               " o 12:10 , a co ? :D "
Położyłam telefon na poduszce , byłam już senna. Myślałam cały czas o Zaynie . Moje rozmyślenia przerwał dźwięk mojego telefonu .
                                               "Przyjade po ciebie  jutro pod szkołe i zabiore
                                                 Cie gdzieś :) "
Odpisałam .
                                                " Okay , a gdzie mnie zabierzesz ? "
Przyszedł kolejny sms.
                                                 " tajemnica :*"
Szybko odpisałam
                                               " Okay , ja już ide spać , dobranoc :*"
Nastawiłam budzik na 8:30. Nawet nie wiem kiedy , zasnęłam .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz