czwartek, 23 lutego 2012

rozdział 1 :)

Zaspana powoli wstałam z łóżka . Poszłam do mojej łazienki i przemyłam twarz . Zeszłam na dół , do kuchni aby zrobić sobie śniadanie , lecz pierwsze co ujrzałam to mamę która siedziała na ziemi oparta o szafkę . Z początku nie wiedziałam co się stało . Jednak kiedy podeszłam bliżej zobaczyłam  , że płacze . Usiadłam obok niej i zaczęłam wypytywać o to co się stało . Jednak było trudniej niż myślałam , mama nie chciała mi nic powiedzieć . Byłam z szokowana , ponieważ zawsze byłam z nią blisko , wszystko sb mówiłyśmy . Lecz nie dawałam za wygraną , kontynuowałam moje przesłuchanie . Kiedy nic nie mogłam z niej wydusić , spostrzegłam telefon , który leżał koło niej . Serce mi zamarło , od razu pomyślałam najgorsze , że coś stało się mojemu tacie . Pracował on na budowie za granicą , zawsze rano dzwonił do mamy , że wszystko jest w porządku . Wydawało mi się , że mama po prostu panikuje , iż tata nie zadzwonił . Podniesionym głosem , powiedziałam :
- Mamo , coś z tatą ? Powiedz mi bo oszaleje jak zaraz się czegoś nie dowiem !
Na to mama ,zrezygnowana powiedziała przez płacz - Zadzwonili panowie ze szpitala , tata miał wypadek , poniósł śmierć na miejscu .
Gdy usłyszałam te słowa ,wszystko dookoła zaczęło wirować . Nie wiedziałam co się ze mną dzieje . Nagle podniosłam się z ziemi , zaczęłam strasznie krzyczeć , że to nie może być prawda , że to nie może być mój tata , że to pomyłka . W tym momencie mama podeszła do mnie i zaczęła mnie uspokajać . Mówiła , że to jest już potwierdzone . Zwłoki taty miały być przywiezione do naszego kraju - Kaliforni za 3 dni . W ten sam dzień miał się odbyć pogrzeb. Gdy się już nieco uspokoiłam mama oznajmiła mi , iż zaraz po pogrzebie wyjeżdżamy , przeprowadzamy się do Londynu . Z początku nie chciałam wyjeżdżać , lecz mama powiedziała , że tak będzie po prostu dla nas lepiej . Ponieważ wszystko tutaj kojarzyło nam się z tatą . Mama powiedziała , że w Londynie zaczniemy nowe życie . Poznam wielu znajomych . Początkowo bardzo się bałam , lecz nie miałam nic do stracenia . Tutaj w Kalifornii nie miałam dużo znajomych , co dopiero mówić o przyjaciołach . Jestem bardzo skryta nieśmiała , może dlatego nikt się ze mną nie zadawał . Postanowiłam się zmienić . W Londynie chciałam zacząć nowe życie .
                                                                         *  *  *
Nadszedł dzień pogrzebu . Z jednej strony byłam smutna , z drugiej nawet szczęśliwa . Był pogrzeb taty , ale już dzisiaj miałam zacząć nowe życie , w Londynie . W kościele moja mama się rozkleiła , lecz ja byłam twarda .Tata nie chciał by widzieć jak cierpimy . Po pogrzebie poszłyśmy do domu , zabrałyśmy wszystkie walizki i wyszłyśmy . Jakoś nie było mi smutno , że żegnam się z tym domem , szkołą i wgl . wręcz przeciwnie . Cieszyłam się . :)





Susan ---> dziewczyna Zayna .





Ana ---> dziewczyna Harrego .




Niall ---> ciągle głodny . . ; >


Zayn -----> chłopak Susan .

Harry --> chłopak Any .


                                                    Louis ---> słodziak . : p                     




Liam -- > : )


Bartek -  bliski przyjaciel Susan








































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz