W drodze na lotnisko przez szybę ostatni raz widziałam moje rodzinne miasto . Lecz wgl nie żałowałam że z stąd wyjeżdżam . Jedyną rzeczą z której nie byłam zadowolona to to , że każde moje urodziny spędzałam tutaj , a 17 będę musiała już spędzić w Londynie . Gdy dojechałyśmy na lotnisko samolot już czekał . Więc szybko poszłyśmy na odprawę , a potem to już do samolotu . Zajęłyśmy swoje miejsce . Od razu usnęłam . Byłam bardzo zmęczona . Chciałam żeby ten dzień się już skończył . Po kilku godzinach usłyszałam jak stewardesa chodzi pomiędzy siedzeniami i krzyczy :
- Zapinamy pasy ! Zaraz będziemy lądować !
Wtedy wszyscy posłusznie wykonali polecenie . Zaraz potem poczuliśmy lekkie wstrząsy i pilot wyszedł ze swojej kabiny i oznajmił nam że powoli możemy wychodzić. Gdy wyszłam na świeże powietrze od razu poczułam się lepiej . Razem z mamą podążyłyśmy jak wszyscy na lotnisko po nasze bagaże . Mama powiedziała żebym zaczekała na ławce , a ona już się wszystkim zajmie . Kiedy na nią czekałam zobaczyłam jak jakieś dziewczyny otoczyły kilku chłopaków . Nie wiedziałam o co chodzi . Podeszłam bliżej i usłyszałam jak wszystkie wołają :
- One Direction !!!! , One Direction !!!! ,Zayn , Liam ,Louis , Niall , Harry !!!!
Dałam sobie spokój i tak nie wiedziałam o co chodzi . Udałam się do łazienki . W środku zorientowałam się że to jest toaleta męska , gdy już miałam wychodzić otworzyły się drzwi i do łązienki wleciało 5 chłopaków . Nie zdąrzyłam nic powiedzieć ani nic zrobic jeden z nich potknął się i przewrócił się na mnie . Kiedy juz doszłam do siebie zobaczyłam jak chłopak w czarnych postawionych na żelu włosach leży na mnie . Nagle się podniósł ,pomógł mi wstać i powiedział , zawstydzony :
- B-bardzo cię przepraszam , nie wiem jak to sie stało .
- okay , nic nie szkodzi .- odparłam .
Ku mojemu zdziwieniu gdy już chciałam wychodzić chłopak złapał mnie za nadgarstek i zapytał :
- nie chcesz autografu ? .
- jakiego autografu , o co ci chodzi ?. - oburzona wyszłam z toalety .
Kiedy byłam już na zewnątrz zaczełam rozglądać się , nie mogłam znaleść mamy. Nagle poczułam ,żę ktoś wsadza mi do tylniej kieszeni jakiś papierek . Odwróciłam się i zobaczyłam jak chłopak który wpadł na mnie w toalecie ucieka .Wyciągnęłam kartkę z kieszeni , a na niej był numer telefonu .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz