czwartek, 23 lutego 2012

rozdział 3 ; )

Nagle usłyszałam głośne wołanie :
- Susan !! , Susan !!
Z początku nie wiedziałam z kąt te dźwięki dochodzą . Gdy się odwróciłam zobaczyłam moją mamę .Była bardzo wystraszona i zła .
- Susan zwariowałaś ? ! Miałaś tam czekać ,wiesz jak ja się bałam ?!  Obiecaj ,że już nigdy nie wykręcisz mi takiego żartu !
- mamo przepraszam , poszłam tylko do toalety , mogłaś zadzwonić .- zaczęłam się tłumaczyć .
- ja ? ja mogłam zadzwonić ?  jeżeli ty poszłaś  to chyba ty powinnaś zadzwonić a nie ja !
- mamo dobrze nie krzycz ! Obiecuje , że nie wywinę ci już takiego numeru . - próbowałam załagodzić sprawę.
- dobrze, już dobrze ,a teraz chodźmy . Taxi czeka .
Do domu z lotniska miałyśmy chyba tylko 15 min autem . Kiedy wysiadłyśmy z taxi moim oczom ukazał się piękny , wielki dom . Zamurowało mnie ! . Kiedy doszłam do siebie zapytałam mamy :
- Mamo , to nasz dom ? !
- Tak , kochanie . - odparła mama .
- a - a le .. - zaczęłam się jąkać .
- podoba się ? - zapytała mama .
- mamo to jest dom marzeń ! Nie mogę się doczekać jak zobaczę mój pokój ! - zawołałam .
- no to chodźmy już ! - odparła mama .
W pośpiechu wyciągnęłyśmy walizki z  bagażnika i udałyśmy się  do naszego nowego domu . W przedpokoju rzuciłam bagaże i czym prędzej poszłam zwiedzać dom . Przedpokój był prawie cały w lustrach , naprzeciw niego znajdowała się wielka kuchnia z ogromnym oknem . Po prawej stronie był biały, wielki salon z czarnymi meblami i wielkim plazmowym telewizorem . Obok salonu była jadalnia , ściany były koloru pistacjowego , znajdował się tam wielki stół z 5 krzesłami . Gdy na to patrzyłam nie mogłam uwierzyć ! Zaraz w małej wnęce zobaczyłam kręte schody . Gdy po nich wyszłam zobaczyłam 4 drzwi . Nie wiedziałam które pierwsze otworzyć . Doszłam do wniosku , że zacznę odstrony prawej . Tak więc zrobiłam . Za pierwszymi drzwiami była piękna łazienka z narożną , dużą wanną i wielkimi lustrami . Za drugimi drzwiami była sypialnia mamy . Ściany miały kolor czekoladowy , na środku stało duże łóżko obok niego stara komódka .  Po lewej stronie znajdował się najmniejszy pokój w domu gdy otworzyłam drzwi , zobaczyłam małego pieska (rasy labrador) był on koloru brązowego i miał 2tygodnie , był taki malutki i slodziutki , że odrazu się wnim zakochalam . W pomieszczeniu w ktorym znajdował sie mój pupil był jego kojec , miski zabawki itp. Wziełam psa na ręce i poszłam do ostatnich drzwi . Zanim tam weszłam byłam bardzo podekscytowana wiedzialam że to bedzie mój pokój . Gdy otworzyłam drzwi , ZAMARŁAM . Jedna ściana była zielona , druga różowa , trzecia turkusowa , czwarta czarna . Zawszemarzyłam o kolorowym pokoju . Kiedy weszłam w głąb pomieszczenia , ku mojemu zdziwieniu ujrzałam łazienkę , była połączona z moim pokojem były do niej rozsuwane drzwi . Marzyłam żeby mieć własną łazienkę . Moją uwagę przykuły także wielkie dwustronne drzwi . Nie wiedziałam co się za nimi kryje. Gdy je otworzyłam myślałam ,żę zemdleje . Za drzwiami krył się wielki taras z widokiem na London Eye . Kiedy troche ochłonełam zaczełam wyciągać moje rzeczy do szaf , komódek itp. Usiadłam przy biurku i ujrzałam nowego , białego TABLETA . Byłam taka szczęśliwa , że zapomniałam o bożym świecie . Siedziałam w pokoju 2,5 h . Nagle moja mama weszła do pokoju , a ja rzuciłam sie jej na szyje .
- Mamo bardzo , bardzo cię kocham !! .
- Szkoda, że tylko w takich momentach. - odparła mama śmiejąc sie .
- Mamo jesteś kochana , skąd wiedziałas jak chcę miec urządzony pokoj ?
- zawsze mowilas o kolorowych scianach , balkonem , łazienką . A w Kalifornii nie miałysmy na to warunków .A teraz nadarzyła się okazja więc wydaje mi się że spełniłam jedno z twoich marzeń . - wyznała mama .
- tak .  Mamo wiesz coraz bardziej lubię to miasto . - odpowiedziałam .
- Dobrze kochanie , teraz zostawię cię samą , żębys mogła chwilke pobyc  w nowym pokoiku . -oznajmila mama .
- dobrze  , mama .
Usiadłam na ziemi ,oparłam się o ścianę , zaczęłam oglądać zdjęcia . Jednak kiedy zobaczyłam fotografię z tatą odrazy łzy napłynęły mi do oczu . Więc odłożyłam albumy i poszłam wziąść prysznic po podróży . Kiedy wyszłam z łazienki chciałam ubrać dresy po domu bonie planowałam wychodzic . Tak też zrobiłam , z szafy wyciągnełam starą koszulkę , kiedy odwróciłam ją na prawą strone dostrzegłam na niej napis : ' CÓRECZKA TATUSIA' . Wtedy już nie wytrzymałam rozpłakałam się i opadłam zrezygnowana na łóżko . Wszystko przypominało mi tatę . Szlochałam tak z 10 min gdy nagle przypomniałam sobie o chłopaku zlotniska , postanowiłam doniego zadzwonic.Szybko otarłam łzy i zadzwonilam pod nr z kartki .
-Halo ? kto mówi ? - chłopak zaczął rozmowę .
- yh Cześć ,to ja pamiętasz mnie z lotniska ? -odparłam .
- aa , tak dałem ci swoj nr do kieszeni .
- tak , to ja  nie było nawet okazji się przedstawic . Jestem Susan . -powiedziałm
- ja jestem Zayn .mam takie pytanie ..

- tak ?- serce zaczęło mi szybciej bić .
- chciałabyś się spotkac ? - zaproponował chłopak .
- dobrze , a kiedy i gdzie ? - zapytałam .
- może za 1h pod London Eye ?
- okay . to dozobaczenia . - zakonczyłam rozmowe .
Podekscytowana wstałam i niechcącynadepnełam mojemu pieskowi naogon .
- oj przepraszam cię, skarbie ! .
Piesek wskoczył mi na kolana .
- wiesz co jeszczeniemam dla ciebieimienia . hmm .. Bedziesz nazywał się .... hmm .. może .. Fado . !! . Tak Fado ! .
- hau - hau - hau .
- mm mój kochany słodziaku . ej a moze pojdziesz ze mną na spotrkanie z Zaynem ?
- hau hau .
- dobra czekaj ubiore sie w cos normalneggo .
Wyciągnęłam z szafy krótkie jeansowe spodenki , szeroką białą  bokserkę i małą czarną  torebeczkę .
Ubrałam się ,  rozczesałam włosy i poszłam do małego pokoiku po smycz dla Fada.
Kiedy byliśmy gotowi aby wyjść zeszliśmy na dół .  Zaczęłam ubierać buty , mama zatrzymała mnie :
- wychodzisz ?
-tak , ide sie pprzejsc z Fadem .
- Dobrze tylko nie wróć za pozno , wziełas telefon ?
-tak ,tak .
Kiedy ubrałam juz trampki , wyszłam na pole


2 komentarze: