Z początku nie wiedziałam z kąt te dźwięki dochodzą . Myślałam , że po prostu mi się zdawało . Więc odwróciłam się na drugi bok i postanowiłam zasnąć . Nagle dźwięki zaczęły się nasilać . Zaczęłam się bać . Doszłam do wniosku , że odgłosy dochodzą z tarasu . Więc szybko wstałam z łóżka , wzięłam Fada na ręce i powoli szłam w kierunku dwustronnych drzwi . Kiedy byłam już na miejscu zrobiłam 2 głębokie wdechy i nagle otworzyłam drzwi . Ku mojemu zdziwieniu nikogo tam nie było .Już miałam zamykać drzwi gdy nagle ktoś złapał mnie za rękę , zaczęłam piszczeć , panikować :
- Zostaw Mnie , Zostaw proszę , co ja ci zrobiłam ? - zaczęłam płakać .
Nagle męski znany mi głos odpowiedział :
- pocałowałaś mnie - i zaczął się śmiać .
Wciągnęłam chłopaka do pokoju gdzie było jaśniej , a przedemną pojawił sie Zayn . Wtedy troche się uspokoiłam , ale byłam strasznie wściekła :
- Zayn , Głupi jesteś ? Wiesz jak ja się bałam ?- zaczęłam krzyczeć .
- Wybacz nie mogłem się powstrzymać , ale ty miałaś mine !! hahaha
- Nie wybaczam ci - powiedziałam .
- A jak przeproszę ? - zapytał Zayn .
- Też nie . - odparłam .
- Zobaczymy , żałuj że to powiedziałaś . - Powiedział szeptem Zayn .
W tym samym momencie rzucił się na mnie , spadliśmy na łóżko . Zaczął mnie łaskotać ... ( nie nawidze tego , mam wielkie łaskotki ) :
- Zayn , Zayn p - p - prosze P - p - przestań - przez to nie mogłam wydusić słowa .
- Wybaczysz ? - zapytał Zayn z szyderczym uśmiechem .
- NIE ! - krzyknęłam .
Wtedy zaczęłam żałować , że to powiedziałam . Zayn zaczął mnie znów łaskotać ale teraz bardziej się do tego przykładając . :
- Zayn , P--P rosze p-p-rzestań , WYBACZAM .- odparłam zrezygnowana .
Wtedy chłopak lekko rozlźnił uścisk , a ja odetchnełam z ulgą :
- żartowałam nie wybaczam- zaczęłam się śmiać .
- czyżby ? - zapytał Zayn uśmiechając się .
- nie wybaczam ci - powiedziałam z poważną miną .
Nagle chłopak rzucił się na mnie , zaczęliśmy się tarzać po łóżku ( chłopak mnie łaskotał - bez skojarzeń) . Nie wiedziałam jak to się stało a siedziałam okrakiem na jego brzuchu . Spiekłam buraka . Już chciałam wstawać kiedy chłopak przyciągnął mnie mocniej do siebie . Nasze twarze dzieliło kilka cm . Kiedy nagle chłopak musnął lekko moje usta . Odwazjemniłam pieszczote . Zaczęliśmy się całować . Kiedy nagle chłopak chciał ściągnąć ze mnie koszulke ---- usłyszeliśmy dźwięki tak jakby ktoś wychodził z pokoju . Szybko z rzuciłam Zayna pod łóżko ,gdy nagle do pokoju weszła mama:
- Wszystko w porządku , kochanie ? .- zapytała mama z troską .
- tak , mamusiu . A ty nie śpisz ?- zapytałam .
- właśnie się obudziłam , szłam do toalety więc myślałam że do ciebie wstąpię i zobacze czy wszytsko jest okay . - odparła zaspana mama .
- Wiesz co jakoś nie moge spać .
- ja też jakoś , w końcu to pierwsza noc tutaj - powiedziała siedając na łóżku .
Serce zaczęło mi szybciej bić , przecież Zayn był pod łóżkiem . :
-Kochanie , dlaczego masz otwartedrzwi na taras ? - zapytała , zdzwiona mama .
- jak już ci mowilam nie mogłam spać , więc wyszłam sie przewietrzyc . - co raz bardziej się bałam.
- To może .. porozmawiamy o tej wczorajszej twojej randce ?
- mamo to nie była , żadna randka !! . poznałam tego chłopaka na lotnisku i jak spacerowałam z psemto go spotkałam go .i tyle- zaczęłam sie tłumaczyć .
- córuniu nic sie nie dzieje , mozesz mi powiedziec jezeli cos do niego czujesz .
-mamo ale..... - i wtedy przypomnialam sobie ze Zayn jest pod łóżkiem .
- corciu przecież widziałam was pod domem , cało .. - mama nie dokonczyła bojej przerwałam .
- mamo Zayn był poprostumiły , dał mi swoją bluze i tyle ...
- kochanie , dobrze wiedz ze o wszytskim mozesz mi powiedziec .
- tak mamo wiem , jeżeli coś między nami bedzię to o wszytskim dowiesz się pierwsza .
- dobrze , kochanie . może najpierwlepiej się pozanjcie ..
-mamo ja już sięz nim znam . wszystko o nim wiem .
- mam takąnadzieje . ale z niego dżentelmen mam nadzieje ze przedstawisz mi go .
- tak mamo o to nie mowsisz sie martwic . moze nawet jutro rano . przyjdzie po mnie .
- dobrze kochanie wspaniale .
- mamo jestem juz zmeczona , ide spac .
- okay . dobranoc kochanie .
Kiedy mama wyszła z pokoju , usłyszałam jak zamyka się w swoim, odrazu zeszłam z łóżka i zawołałam Zayna .
- Mósze iść - powiedział .
Zobaczyłam , żejest smutny .
- Zayn zaczekaj , coś nie tak ?
- nie poprostu ..
- tak ?
- nie , nieważne.
- prosze powiedz mi - mówiąc to przytuliłam go .
Chłlopak uwolnił się z uścisku mówiąc :
- myślałem że cosdo mnie czujesz , jak widać myliłem sie .
- Zayn ..
- słucham co masz mi jeszcze do powiedzenia ? - zapytał .
Wtedy wiedziałam że musze działac . Zbliżyłam moje usta do jego ust i lekko je musnełam ;
- Ja cie lubie , i to bardzo .
- tak tez myslałem .
- zayn ja cie .. ,... Kocham .
Chłopak podszedł bliżej .. wtedy złapałam jego czarną czuprynkę i przycisnelam go do siebie . Zaczęlismy sie calowac .Nagle chlopak podniosl mnie i posadzil na komodzie :
- Ja ciebie też ale musze już iść , jutro przyjde o 9:30 , dobrze ?
- okay , pa .
- cześć .
Chłopak dał mi buziaka w policzek , wyszedł na taras i zeskoczył z niego .
Ja szczęsliwa położyłam się do łóżka i zasnęłam .
No świetne, ten pierwszy rozdział smutny ale bardzo fajny..bardzo chciałabym być tą dziewczyną w rzeczywistości :)
OdpowiedzUsuń